Ostra wymiana zdań w Sejmie. W tle śmierć ojca Ziobry

Do ostrej wymiany zdań doszło w Sejmie między posłem PO prof. Marianem Zembalą, a ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro. Były minister zdrowia skrytykował wtorkową akcję policji i prokuratury, które o 6 rano weszły do domów i gabinetów lekarzy ze Śląska. - Wobec prawa wszyscy są równi - dotyczy to również wybitnych lekarzy - ripostował Ziobro.

– Ja nie jestem i nie będę politykiem, ale jestem i pozostanę lekarzem. Chciałbym prosić, ażeby unikać takiej sytuacji, jak ta wczoraj z rana, kiedy funkcjonariusze o godzinie 6 wkroczyli do kilkunastu mieszkań lekarzy. Uzasadnienie stanowiło, że biegli Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, którego jestem członkiem, dopuścili się nadużyć przy wycenie korzyści majątkowych – mówił w Sejmie Marian Zembala.

Jak dodał, od jedenastu profesorów otrzymał wczoraj wyrazy żalu i oburzenia na działania śledczych. - Proszę w tej izbie, z tego miejsca wszystkich: zachowajmy proporcje działania. Wszyscy ci ludzie wymienieni wcześniej przyszliby w normalnych godzinach, ażeby złożyć wszystkie stosowne wyjaśnienia – przekonywał były minister zdrowia.

- Odnosząc się do słów prof. Zembali, apelowałbym, by uszanował fakt, że wobec prawa wszyscy są równi - dotyczy to również wybitnych lekarzy - zripostował Zbigniew Ziobro. - Moja mama ma prawo dochodzić swoich racji przed sądem, na podstawie decyzji, jaką podjął Sąd Najwyższy, na podstawie kasacji wniosku prokuratora Seremeta. To SN stwierdził, że opinia przygotowana przez tych lekarzy jest niepełna, wewnętrznie sprzeczna i wymaga wyjaśnień - stwierdził minister sprawiedliwości. 

Ziobro tłumaczył w Sejmie, że to Sąd Najwyższy stwierdził, iż pierwsza opinia sporządzona przez lekarzy jest niejasna, niepełna, wewnętrznie sprzeczna i wymaga wyjaśnień. – Prokuratorzy ustalili w tej sprawie, że opinia merytoryczna wydana ponownie przez tychże samych lekarzy, licząca w swej warstwie merytorycznej 23 strony, została wyceniona przez nich na blisko 400 tys. zł, co daje w przeliczeniu mniej więcej 16 tys. złotych za jedną stronę opracowania. Jest to najdroższa opinia w historii wymiaru sprawiedliwości, wydana w prostej sprawie 9-dniowego liczenia jednego pacjenta w szpitalu – tłumaczył Ziobro.

We wtorek rano - jak informowało Radio ZET - prokuratura i policja weszły do kilkunastu mieszkań i gabinetów biegłych, którzy przygotowali opinię dotyczącą śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Szukali dowodów na to, że biegli poświadczyli nieprawdę w swojej opinii i wyłudzili za nią duże pieniądze ze skarbu państwa.

Radio ZET/MT

Więcej: