Mężczyzna przyszedł z pistoletem na koncert Zenona Martyniuka

Do pięciu lat więzienia grozi mężczyźnie, który przyszedł na koncert Zenka Martyniuka i jego zespołu Akcent z... pistoletem. Ledwo trzymający się na nogach fan muzyki disco polo tłumaczył funkcjonariuszom, że broń znalazł na śmietniku. Sprawę jako pierwszy opisał „Dziennik Wschodni".

Do zdarzenia doszło w piątek podczas imprezy zorganizowanej na placu Łuczkowskim w Chełmie. Jeden z bawiących się na koncercie zwrócił uwagę na mężczyznę, który pojawił się pod sceną z przypiętą do paska spodni kaburą z pistoletem. Natychmiast zadzwonił po policję. 

– Zatrzymany to 55-letni chełmianin. Był pod znacznym wpływem alkoholu. Na policji zeznał, że nie uczestniczył w koncercie, a jedynie tamtędy przechodził. Broń, jaką miał przy sobie, okazała się pistoletem startowym. Ponoć znalazł ten pistolet… na śmietniku – wyjaśniła Monika Skrzypik-Skrok z chełmskiej Prokuratury Rejonowej w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.

Jak czytamy w gazecie, mężczyzna tłumaczył także, że nosił broń,żeby odstraszać osoby, które miały mu grozić. Nie potrafił ich jednak wskazać.
Mężczyzna wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze i został objęty dozorem przez policję. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.

Radio ZET/SI