Miliony Polaków wykazują stan przedcukrzycowy

Stan przedcukrzycowy wykazuje ponad 2 mln Polaków, czyli prawie tyle osób, ile już ma wykrytą cukrzycę - powiedzieli eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Spotkanie odbyło się z okazji rozpoczęcia kampanii edukacyjnej "Niebieski pasek", która ma zwrócić uwagę na stan przedcukrzycowy, objawiający się podwyższonym poziom glukozy we krwi (100-125 mg/dl na czczo lub 140-199 mg/dl w doustnym teście obciążenia glukozą).

Według opublikowanego podczas konferencji raportu "Polska w stanie przedcukrzycowym", podwyższony stan glukozy, który nie wskazuje jeszcze na cukrzycę, wykazuje ponad 2 mln naszych rodaków. Ocenia się, że drugie tyle - dokładnie 2,2 mln osób - ma wykrytą cukrzycę (oprócz tego 500-600 tys. Polaków choruje, ale jeszcze o tym nie wie). W sumie około 5 mln Polaków ma cukrzycę lub jest nią zagrożonych.

- Stan przedcukrzycowy nie jest chorobą. Nie znaczy to jednak, że można go bagatelizować - powiedział konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii prof. Krzysztof Strojek. U co dziesiątej osoby z tym stanem co roku rozwija się jawna cukrzyca (świadczy o tym glikemia na czczo powyżej 125 mg/dl lub wynik testu obciążenia glukozą co najmniej 200 mg/dl).

Zdaniem prof. Strojka podwyższone stężenie glukozy może sugerować rozwój tzw. zespołu metabolicznego (objawiającego się również nadciśnieniem tętniczym i podwyższonym stężeniem lipidów we krwi), który w okresie 5-10 lat może ujawnić się powikłaniami miażdżycy (udarem mózgu i zawałem serca).

- Stan przedcukrzycowy jest jednym z pierwszych poważnych sygnałów zagrożenia cukrzycą i najlepszym momentem na to, żeby podjąć działania i jej uniknąć - podkreślił prof. Strojek ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Dodał, że współczesna medycyny coraz bardziej skupia się na tym, żeby chorobom zapobiegać, zanim jeszcze pojawią się dolegliwości - a nie tylko je leczyć.

Według specjalisty stan przedcukrzycowy najczęściej występuje u osób w wieku 40-55 lat. Z raportu wynika, że wiedza na jego temat jest mniejsza, niż na temat innych, często występujących dolegliwości. Aż 39 proc. ankietowanych uważa, że ma średnią wiedzę o nim, a 14 proc. nigdy o nim nie słyszało. Przykładowo nadciśnienie tętnicze jest "średnio znane" przez 72 proc. badanych, a tylko 4 proc. nic o nim nie słyszało. W przypadku cukrzycy 63 proc. wie o tej chorobie, a zaledwie 5 proc. nie ma o niej pojęcia.

Jedynie 8 proc. badanych zdaje sobie sprawę, że stan przedcukrzycowy może się przekształcić w cukrzycę. Połowa (51 proc.) respondentów nie potrafi podać, czym się on objawia, ani jakie mogą być jego skutki. Sondaż przeprowadzono na początku września 2016 r. na grupie 800 osób w wieku co najmniej 30 lat.

Na konferencji podkreślono, że według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, poziom glukozy powinny kontrolować osoby po 45. roku życia. Badanie to należy wykonywać co trzy lata, a w przypadku występowania innych czynników ryzyka cukrzycy, takich jak otyłość i nadciśnienie, nawet raz w roku.

Eksperci powiedzieli, że w przypadku wykrycia stanu przedcukrzycowego są dwie możliwości zapobiegnięcia rozwojowi cukrzycy. Prezes Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej Beata Stepanow podkreśliła, że najważniejsza jest zmiana stylu życia, polegająca na modyfikacji sposobu odżywiania się oraz zwiększeniu wysiłku fizycznego (do co najmniej 150 minut tygodniowo) - by zmniejszyć masę ciała. W ten sposób można obniżyć ryzyko zachorowania na cukrzycę o 53 proc.

Prof. Strojek powiedział, że u osób w stanie przedcukrzycowym można zapobiec cukrzycy również lekami, takimi jak wytwarzana od 60 lat metformina, jeden z najlepiej przebadanych i najbezpieczniejszych leków przeciwcukrzycowych. Skuteczność takiej farmakoterapii jest jednak mniejsza i szansa uniknięcia tej choroby nie przekracza 33 proc. Poza tym leki są zawsze uzupełnieniem zmiany diety i bardziej aktywnego tryby życia.

- Niestety, odchudzanie się jest bardzo trudne, w mojej 33-letniej praktyce lekarskiej udało mi się odchudzić jedynie trzech pacjentów - powiedział prof. Strojek.

Dietetyczka z Warszawy Agnieszka Ślusarska-Staniszewska zwróciła uwagę, że najwięcej kalorii dostarczamy organizmowi poprzez codzienne objadanie się między posiłkami. Z raportu "Polska w stanie przedcukrzycowym" wynika, że co druga osoba sięga po przekąski między posiłkami, a co trzecia osoba je przed snem.

Beata Stepanow wyjaśniła, że nazwa kampanii edukacyjnej "Niebieski pasek" pochodzi o dawnego paska krawieckiego, którym można mierzyć obwód w pasie. U kobiet nie powinien on przekraczać 80 cm, a u mężczyzn - 92 cm. Zbyt duży obwód w pasie świadczy o otyłości brzusznej, która szczególnie zwiększa ryzyko cukrzycy, nadciśnienie, zespołu metabolicznego oraz chorób sercowo-naczyniowych.

Radio ZET/PAP/MS

Więcej: