Ministerstwo pomoże polskim kierowcom w Calais

Minister infrastruktury chce pojechać do Francji, by znaleźć rozwiązanie problemu polskich kierowców w Calais.

Kierownictwo resortu infrastruktury planuje pojechać do Francji, aby na miejscu zapoznać się z problemami polskich kierowców - poinformował wiceminister Jerzy Szmit.

Przewoźnicy alarmują, że np. we francuskim Calais są narażeni na ataki uchodźców, którzy chcą przedostać się do Wielkiej Brytanii.

- Planujemy, bądź minister Andrzej Adamczyk, bądź ja, może obaj, udać się do Francji, aby na miejscu porozmawiać ze stosownymi władzami francuskimi, ale też i z kierowcami, aby tę sytuację doskonale rozpoznać - powiedział wiceminister Szmit.

Wcześniej minister Adamczyk będzie rozmawiał z ambasadorem Republiki Francuskiej w sprawie bezpieczeństwa polskich kierowców jadących przez Calais. Dodatkowo wystosuje on list do francuskiego ministra transportu, aby sprawą zainteresował się francuski rząd. Kolejne listy minister Adamczyk będzie pisał do ministrów transportu innych europejskich krajów.

Jak wyjaśnił, wyjazd do Francji polskiej delegacji uzależniony jest od wyników rozmów z ambasadorem Republiki Francuskiej, jak również odpowiedzi na wysłane listy.

- Chcemy też sprawą oficjalnie zainteresować Komisję Europejską - powiedział Szmit. Tłumaczył, że atakowani przez imigrantów są nie tylko polscy kierowcy. - Jest to sprawa całej Europy i Komisji Europejskiej, która jest zobowiązana do tego, aby w tej sprawie działać skutecznie - podkreślił. Przekazał, że w bezpośrednich relacjach od kierowców słychać, iż strona francuska nie potrafi rozwiązać problemu bezpieczeństwa kierowców.

Szmit dodał, że sprawą należy też zainteresować brytyjski rząd. - Mamy informacje, że jeżeli nielegalni imigranci dostaną się na pokład samochodu, który przejedzie przez tunel i znajdzie się w Wielkiej Brytanii, to wówczas kierowcy, którzy nie mają nic wspólnego z osobami, które przejechały przez Kanał La Manche i znalazły się na Wyspach Brytyjskich - są karani za to, że przewożą nielegalnych imigrantów. A tak naprawdę nie są temu winni, bo często nie mają pojęcia, że ich wiozą. Takie sytuacje są dla nas niedopuszczalne - powiedział Szmit. I jak dodał, że resort infrastruktury będzie rozmawiał ze swoimi odpowiednikami w rządzie francuskim i brytyjskim.

Z kolei prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek, twierdzi, że sprawą bezpieczeństwa polskich przewoźników powinien zająć się powołany przez premier Beatę Szydło międzyresortowy zespół.

O problemie polskich kierowców w Calais i o podjęciu odpowiednich kroków dla jego rozwiązania premier Beata Szydło rozmawiała  z prezydentem Francji Francois Hollandem w piątek na marginesie nieformalnego szczytu Unii Europejskiej w Bratysławie.

Podjęcie działań, jeśli strona francuska nie zapewni Polakom bezpieczeństwa, zapowiedział też w ubiegłym tygodniu szef MSZ Witold Waszczykowski. - Widzieliście państwo działania, jakie podjęliśmy wobec Brytyjczyków. Będziemy podejmować podobne działania wobec strony francuskiej, jeśli nie zapewni bezpieczeństwa Polakom i polskim pracownikom pracującym na terenie Francji - mówił szef MSZ.

W okolicy położonego nad Kanałem La Manche Calais znajduje się obozowisko migrantów zwane "dżunglą". Liczbę przebywających w nim cudzoziemców z Azji i Afryki szacuje się na 7-10 tysięcy. Niemal wszyscy pragną osiedlić się w Wielkiej Brytanii.

Radio ZET/PAP/tp

Więcej: