Maciuś ma poważną wadę serca. Ojciec znalazł sposób, by mu pomóc [FOTO]

My nie mamy czasu, jesteśmy zdesperowani, poruszymy niebo i ziemię, by ratować Maćka – mówi Wojciech Wojtkowski z Elbląga, który stworzył model 3D serca swojego chorego 11-miesięcznego synka.

Dzięki temu, kardiochirurdzy mogą przygotować się do operacji serca chłopca, zaplanować jej etapy i przewidzieć efekty zabiegu.

Maciuś ma poważna wadę serca, o której rodzice dowiedzieli się dopiero po narodzinach chłopca. Pierwszą operację przeszedł w czwartej dobie życia. Choć nie skończył jeszcze roku, chirurdzy już czterokrotnie musieli go operować. To dopiero początek, bo wykonane tuż po narodzinach tzw. zespolenia są już mało wydolne i konieczne są następne zabiegi.

Lekarz kardiochirurg leczący Maćka, Radosław Jaworski ze szpitala w Gdańsku Zaspie rozmawiając o kolejnych operacjach chłopca podpowiedział rodzicom, że w przygotowaniu i zaplanowaniu zabiegów pomógłby trójwymiarowy model serca. Takie modele przygotowują np. lekarze w Stanach Zjednoczonych.

Wojciech Wojtkowski z modelem serca fot. PAP/Tomasz Waszczuk
– Lekarz podpowiedział, że o takim projekcie można porozmawiać z uczelniami. Jednak wówczas zaczynały się wakacje i dopiero po 2-3 miesiącach można by uzyskać wiążącą odpowiedź, jeśli ktokolwiek podjąłby temat - dodaje Wojtkowski. Podkreślił, że to właśnie upływający czas był w tej sprawie kluczowy.

– My nie mamy czasu, jesteśmy zdesperowani, poruszymy niebo i ziemię, by ratować Maćka - podkreśla. - Postanowiłem więc wziąć płytę z badaniem tomograficznym serca i taki model w trójwymiarze wygenerować. Znam się na modelowaniu 3D, ponieważ jestem informatykiem i programistą – mówi.

Model serca w 3D

Dodał, że w projektowaniu modelu serca w rzeczywistym rozmiarze pomógł mu jego dawny wykładowca zajmujący się biomechaniką - dr inż. Henryk Olszewski z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu.

Wojciech Wojtkowski pracuje w Elbląskim Parku Technologicznym a ponieważ Park dysponuje drukarką 3D, poprosił dyrekcję o pomoc w wydrukowaniu modelu serca.

– Drukowanie modelu trwało 14 godzin, a przygotowanie algorytmów dwa miesiące - wyjaśnił programista.

Przygotowanie modelu trwało dwa miesiące fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Kardiochirurg Ireneusz Haponiuk ze szpitala św. Wojciecha w Gdańsku Zaspie powiedział, że model 3D serca chłopca pokazuje ten organ w naturalnym rozmiarze i jego wadę - taką, jaką ona w rzeczywistości jest. – To nie jest wyobrażenie, to nie jest płaski obraz, który otrzymujemy z całego szeregu innych badań. Takie modelowanie ułatwia przyjęcie pewnej strategii leczenia, prognozowanie potencjalnych efektów i wyboru najlepszej dla danego pacjenta metody terapeutycznej - wyjaśnił kardiochirurg.

– Bardzo często jest tak, że obrazowanie „buduje się” w głowie chirurga. Bywa także, że obraz rzeczywisty odbiega od tego, który sobie lekarze wyobrażają i bywa też tak, że na analizę tego, co należy zrobić, jest dużo mniej czasu. Mając do dyspozycji obraz 3D już przed zabiegiem, ryzyko możemy zmniejszyć - podkreślił specjalista.

Tak wygląda model serca dziecka w skali 1:1 fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: