Turyści zgubili się na asfaltowej drodze z Morskiego Oka

Trudno o bardziej przyjazną turystom trasę w polskich Tatrach niż droga prowadząca do Morskiego Oka. Mimo to dwoje turystów zgubiło się w czasie wędrówki. Na pomoc wezwali TOPR – podaje „Gazeta Krakowska”.

Ratownicy odebrali zgłoszenie w sobotę przed godz. 21.00. Turyści, którzy wracali spod górskiego jeziora, twierdzili, że zgubili drogę i nie wiedzą jak trafić do Palenicy Białczańskiej, czyli na początek szklaku.

Każdy, kto był w Tatrach wie, że trasa na Morskie Oko jest – delikatnie mówiąc – niezbyt wymagająca. To 9-kilometrowa asfaltowa droga, na której nie ma żadnych mylących skrzyżowań. W dodatku szlak jest dobrze oznaczony.

Jak relacjonuje „Gazeta Krakowska”, ratownicy TOPR postanowili interweniować i pojechali samochodem w stronę Morskiego Oka. W rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza znaleźli 60-letnią kobietę z synem. Nic im nie było, więc po prostu zwieźli ich na początek szlaku.

Radio ZET/"Gazeta Krakowska"/MW

Więcej: