NIK krytykuje rząd PO byłego premiera Donalda Tuska

W latach 2010-2015 nie było strategii promocji gospodarczej Polski, mimo że taką działalnością zajmowało się ponad 170 podmiotów, a łączne koszty działalności w zakresie internacjonalizacji wyniosły ok. 2,2 mld zł - wynika z kontroli NIK.

"W ocenie NIK Polska mogła lepiej wykorzystać szanse wynikające z ekspansji polskiej gospodarki, uwarunkowanej takimi czynnikami jak uczestnictwo w rynku Unii Europejskiej, rozszerzająca się sieć kontaktów handlowych, także poza UE, czy korzystny z punktu widzenia eksportu kurs walutowy. Nie ma odrębnej, krajowej strategii promocji gospodarczej Polski, a działaniami promocyjnymi zajmuje się szereg podmiotów, które w dodatku nie są należycie koordynowane" - podała Najwyższa Izba Kontroli w komunikacie.

Izba zaapelowała też do Rady Ministrów o możliwe szybkie rozpatrzenie projektu ustawy o systemie promocji gospodarczej i skierowanie go do prac parlamentarnych.

Zdaniem Izby skutkiem dotychczasowego braku koordynacji i należytej współpracy pomiędzy podmiotami państwowymi zajmującymi się promocją gospodarki było np. "niecelowe, a przez to niegospodarne utworzenie dwóch niezależnych od siebie, ogólnokrajowych sieci obsługi inwestora o praktycznie tym samym zakresie zadań, na które w ramach dwóch programów operacyjnych wydano na ok. 62 mln zł". W ocenie NIK sytuacja ta powstała w wyniku sporu dwóch podmiotów publicznych - Ministra Gospodarki i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Jak podała NIK, łączne szacunkowe koszty działalności w zakresie internacjonalizacji, w tym promocji gospodarczej, poniesione przez sektor publiczny, wyniosły w badanym okresie ok. 2,2 mld zł. (w kosztach tych nie zostały ujęte dotacje wypłacone przez Ministra Gospodarki w ramach finansowego wsparcia inwestycji - ponad 0,3 mld zł).

Według Izby w latach 2010-2015 w Polsce ponad 170 podmiotów zajmowało się kreowaniem, wspomaganiem lub wykonywaniem przedsięwzięć z zakresu promocji gospodarczej. Komunikat NIK wymienia wśród nich spółki Skarbu Państwa oraz państwowe osoby prawne takie jak Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIZ), Polska Organizacja Turystyczna (POT) wraz z oddziałami zagranicznymi, Agencja Rynku Rolnego, Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych SA (KUKE), Instytut Adama Mickiewicza, a także 49 Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji zlokalizowanych w 44 krajach świata i 89 ambasad.

Działalność tę - podano - nadzorowało co najmniej ośmiu ministrów: Spraw Zagranicznych, Gospodarki, Finansów, Skarbu Państwa, Sportu i Turystyki, Środowiska oraz Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Niezależnie od tego, promocję gospodarczą w wymiarze regionalnym (wojewódzkim) lub ponadregionalnym prowadziło 16 marszałków województw oraz inne organy samorządowe.

Jednak - według NIK - do obowiązujących przepisów prawnych nie została przyjęta jednolita definicja promocji gospodarczej. W dokumentach określających strategię gospodarczą i proinnowacyjną (Strategia Innowacyjności i Efektywności Gospodarki oraz Program Rozwoju Przedsiębiorstw), przyjętych w latach 2013-2014, zawarte były tylko niektóre założenia promocji gospodarczej, częściowo oparte na już realizowanych przedsięwzięciach, finansowanych ze środków unijnych w ramach programów operacyjnych. NIK zwraca uwagę, że własne, odrębne strategie promocji gospodarczej miały natomiast PARP, PAIZ, POT oraz Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Strategie promocji gospodarczej, nie zintegrowane w odrębnych dokumentach, obowiązywały też w pozostałych województwach.

Zdaniem NIK brakowało także należytej współpracy Ministrów Gospodarki i Spraw Zagranicznych przy organizacji wspólnych misji gospodarczych oraz współdziałania placówek zagranicznych - Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji i ambasad. Minister Spraw Zagranicznych prowadził tzw. dyplomację ekonomiczną, czyli wykonywał ustawowy obowiązek wspierania przedsięwzięć promocyjnych realizowanych przez Ministra Gospodarki oraz inne podmioty. Współpraca pomiędzy MSZ i MG (oraz pomiędzy ambasadami i WPHI) miała polegać na informowaniu się o planowanych przedsięwzięciach oraz (na poziomie placówek zagranicznych) o zamierzonych „istotnych” działaniach. Wbrew obowiązkowi nie uzgadniano planów działalności promocyjnej ambasad i WPHI. Brak koordynacji oraz powielanie niektórych zadań WPHI i wydziałów (referatów) ekonomicznych ambasad osłabiał możliwy do osiągnięcia efekt synergii działań promocyjnych.

NIK wskazała też na nadmierną koncentrację Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji w Europie (29 placówek spośród 49), gdzie warunki prowadzenia biznesu są na ogół stabilne, a informacje ekonomiczne ogólnie dostępne. Utrzymywanie placówek w krajach UE uniemożliwia otwieranie placówek w krajach perspektywicznych (np. w Meksyku). Zastrzeżenia kontrolerów budzi też proporcja wydatków WPHI na działalność merytoryczną (promocyjną) i na ich utrzymanie - kształtuje się ona przeciętnie jak 1 do 5.

Ponadto - oceniła NIK - Wydziały Promocji Handlu i Inwestycji w krajach uznanych jako priorytetowe z punktu widzenia promowania eksportu, nie otrzymywały istotnie większych kwot na przedsięwzięcia promocyjne, a niektóre otrzymywały nawet, stale lub okresowo, kwoty mniejsze. Odwrotnie było w Zagranicznych Ośrodkach Polskiej Organizacji Turystycznej - tam placówki w krajach priorytetowych otrzymywały kwoty znacząco wyższe.

Choć Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniało firmom możliwość uczestnictwa w wizytach zagranicznych składanych przez członków rządu, to krótki czas pomiędzy informacją o misji, a jej terminem utrudniał firmom przygotowania.

"W Polsce nie ma centralnej bazy informacji o misjach. W niewielu wyjazdach uczestniczyli wspólnie przedstawiciele różnych resortów. Osłabiało to możliwy efekt synergii działań promocyjnych" - oceniła Izba.

Zdaniem NIK swojej roli nie spełniła też - powołana przez Prezesa Rady Ministrów - Rada Promocji Polski pod przewodnictwem Ministra Spraw Zagranicznych. Rada Promocji Polski w praktyce nie podejmowała działań na rzecz promocji gospodarczej naszego kraju. Nie przekazywała Radzie Ministrów rekomendacji, nie proponowała i nie opiniowała rozwiązań legislacyjnych w tym zakresie. W latach 2010-2015 Rada zebrała się 16 razy i podjęła 7 uchwał, w tym tylko 3 merytoryczne.

Minister Gospodarki ani PAIZ nie opracowali odrębnej strategii pozyskiwania Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych. Inwestycje te są zależne przede wszystkim od koniunktury, stóp procentowych, stabilności kraju. Podstawowe instrumenty zachęty to finansowe wspieranie inwestycji i tworzenie specjalnych stref ekonomicznych. W 2014 r., po apogeum załamania w 2013r., Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne znacząco wzrosły (z 2,7 mld USD do 11,9 mld USD ). O ile w 2015 r. i w 2016 r. odnotowany zostanie dalszy wzrost może to oznaczać początek korzystnego trendu, nawet pomimo Brexitu.

Jak podała Izba, skontrolowane podmioty sprawnie wykonywały planowane przedsięwzięcia promocyjne na ogół osiągając założony stopień realizacji celów. Nie pozwala to jednak na pełną ocenę skuteczności i efektywności działań promocyjnych - rozumianej jako trwale przekonanie adresatów tych działań do pożądanych zachowań gospodarczych i utrwalenia w nich pozytywnego wizerunku polskiej gospodarki.

W ocenie NIK konieczne jest zbudowanie od podstaw systemu promocji gospodarczej, opartego na odrębnej, spójnej strategii. Wiodące przedsięwzięcia promocyjne powinien kreować jeden podmiot, koordynujący działania podejmowane przez pozostałe podmioty. Przed konsolidacją niezbędne jest także precyzyjne określenie relacji pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w realizację zadań promocyjnych.

Konieczne jest również zapewnienie wieloletniej stabilności finansowej działalności promocyjnej, która, o ile ma być skuteczna, wymaga ciągłości finansowania. Celowe jest także ograniczanie finansowania promocji na rynkach unijnych i intensyfikacja tych działań rynkach na mniej znanych.

Radio ZET/PAP/MS

Więcej: