Pracownicy TESCO chcą podwyżek. Jeśli ich nie dostaną, może dojść do strajku

Zrzeszeni w NSZZ Solidarność pracownicy Tesco żądają podwyżek i nagród jubileuszowych oraz zmian w funkcjonowaniu umów od swoich pracodawców. Dają im czas do 1 lutego, w przeciwnym razie planują protest w formie sporu zbiorowego.  

Związkowcy zawarli swoje postulaty w piśmie do zarządu, którego treść opublikowali na swoim profilu na Facebooku:

Żądają m.in. podwyżki wynagrodzenia o 350 zł brutto, czteromiesięcznej odprawy na okoliczność rozwiązania umowy o pracę oraz nagród jubileuszowych, których wysokość uzależniona byłaby od stażu pracy (każdy kolejny rok oznaczałby 10% miesięcznej pensji). Wskazali również 1 lutego jako ostateczny możliwy termin wprowadzenia zmian w statucie, dzięki czemu mogłyby one obowiązywać już od 1 marca. 

Jeżeli kierownictwo Tesco nie ustosunkuje się do tych postulatów, związkowcy zamierzają skorzystać z możliwości tzw. sporu zbiorowego. Prowadzi on do konieczności zaangażowania mediatora, występującego pomiędzy dwoma stronami. Jeśli to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, wówczas pracownicy mają prawo zorganizować strajk. 

Poprzedni spór zbiorowy trwał kilka miesięcy i zakończył się w maju 2016 r. Skutkował zwiększeniem najniższego miesięcznego wynagrodzenia brutto (dla osób z minimum rocznym stażem w firmie) z 2110 zł do 2295 zł.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl/MP

Więcej: