Nowoczesna zawiadamia prokuraturę ws. finansowania Solidarnej Polski

Nowoczesna złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. finansowania Solidarnej Polski ze środków UE- poinformowała posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. Prokuratura - według Nowoczesnej - powinna sprawdzić wszystkie operacje finansowe, które przeprowadzała Solidarna Polska.

Gasiuk-Pihowicz odniosła się na konferencji prasowej w Sejmie do artykułu tygodnika "Newsweek", według którego w 2013 r. Solidarna Polska za ok. 40 tys. euro przekazanych jej przez europejską partię MELD (Ruch na rzecz Europy Wolności i Demokracji) miała w Krakowie zorganizować "kongres klimatyczny" na 800 osób, który w rzeczywistości miał okazać się konwencją przedwyborczą tej partii.

Posłanka Nowoczesnej powiedziała, że minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro - szef Solidarnej Polski - powinien wyjaśnić wszelkie wątpliwości w sprawie finansowania SP ze środków UE.

Jak oceniła, w tej sprawie zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa oszustwa, defraudacji i poświadczenia nieprawdy, w którym uczestniczył Ziobro. Dlatego - poinformowała Gasiuk-Pihowicz - Nowoczesna złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstw: oszustwa, wyłudzenia dotacji lub podobnego świadczenia oraz poświadczenia nieprawdy w celu uzyskania korzyści majątkowych.

Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że Nowoczesna wyśle również pisma do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego oraz Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych z prośbą o wyjaśnienie kwestii opisanych w "Newsweeku". Politycy Nowoczesnej zaapelowali też do premier Beaty Szydło, aby wyjaśniła tę sprawę.

Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa (Solidarna Polska) zapowiedziała w czwartek w TVP 1, że SP złoży pozew przeciw wydawcy tygodnika "Newsweek". Jak oceniła, artykuł w tygodniku, to był "dość brutalny" i precyzyjnie wymierzony atak w rocznicę działalności rządu. Zapewniła, że Solidarna Polska działała zgodnie z prawem.

Solidarna Polska w oświadczeniu podkreśliła, że publikacja "Newsweeka" "składa się z manipulacji, pomówień i insynuacji". Dodano, że SP dysponuje dokumentem dowodzącym, że krakowska konferencja klimatyczna "miała znacznie szerszy zakres tematyczny i obejmowała reformę Polski, UE oraz pakiet klimatyczno-energetyczny". Według SP, kłamstwem jest, iż z organizacją i finansowaniem konferencji w Krakowie wiążą się jakiekolwiek nieprawidłowości. Jednocześnie podkreślono, że finansowanie SP nie budziło jakiekolwiek wątpliwości Państwowej Komisji Wyborczej.

SP zaznaczyła zarazem, że wśród darczyńców byli "politycy Solidarnej Polski i ich rodziny, którzy przeznaczali własne pieniądze na finansowanie partii reprezentującej bliskie im wartości". "Działo się tak, ponieważ Solidarna Polska nigdy nie korzystała z dotacji budżetowych ani wsparcia podejrzanych biznesmenów i lobbystów +spotykających się na cmentarzach i stacjach benzynowych+, jak to bywało w przypadku innych partii - głosił komunikat.

Radio ZET/PAP/AKL

Więcej: