Nowotwory głowy coraz częściej atakują młodych

Na nowotwory głowy i szyi, a zalicza się do nich np. raka nosa, jamy ustnej, krtani czy gardła cierpi coraz więcej osób przed 40. rokiem życia.

Prof. Wojciech Golusiński, prezes Towarzystwa Nowotworów Głowy i Szyi zwróca uwagę, że liczba zachorowań na nowotwory głowy i szyi w Polsce szybko wzrasta. Zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Nowotworów w latach 1999-2013 zwiększyła się ona o 20%. Podobną tendencję obserwuje się w całej Europie.

Obecnie w Polsce wykrywa się co roku 11 tys. nowych przypadków nowotworów głowy i szyi, a 6 tys. osób umiera z ich powodu (czyli więcej niż ginie co roku w wypadkach drogowych). - Wszyscy wiemy, że wśród czynników ryzyka zachorowania na te nowotwory jest alkohol i palenie tytoniu, jednak fenomenem epidemiologicznym jest to, że coraz częściej mamy zachorowania wśród ludzi poniżej 40. roku życia, którzy nie palą papierosów i nie piją alkoholu – powiedział prof. Golusiński. Podkreślił, że u tych osób czynnikiem sprawczym jest wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) - ten, który odpowiada za rozwój raka szyjki macicy. Eksperci podejrzewają, że może to być spowodowane zmianą obyczajowości i wzrostem popularności seksu oralnego.

W Polsce w momencie diagnozy ponad 60% pacjentów z nowotworami głowy i szyi jest w zaawansowanym stadium choroby.

Według prof. Golusińskiego objawy nowotworów głowy i szyi są błahe i często towarzyszą banalnym infekcjom, dlatego są bagatelizowane. Zalicza się tu przede wszystkim: zapchany nos lub krwawienie z nosa, ból gardła, ból podczas połykania i trudności w połykaniu, utrzymującą się chrypkę, ból języka, owrzodzenie jamy ustnej lub białe czy też czerwone plamy w jamie ustnej.

- Któż z nas nie miał bólu gardła czy zapchanego nosa, ale jeżeli te objawy utrzymują się dłużej niż trzy tygodnie należy zgłosić się do lekarza rodzinnego, by skierował nas na dalsza diagnostykę – tłumaczy prof. Golusiński. Apeluje też, by Polacy nie leczyli się w aptekach i nie kierowali reklamami leków bez recepty. Daje przykład reklamy leku na afty, której autorzy przekonują, że wystarczy posmarować nim zmiany, a one znikną. - Orzodzenia jamy ustnej o charakterze aftozy to jeden z pierwszych objawów nowotworów głowy i szyi – podkreśla.

Dr Mariola Kosowicz, kierownik Poradni Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie dodaje, że wielu pacjentów z nowotworami głowy i szyi, z którymi pracowała, ignorowało sygnały płynące z organizmu – mimo odczuwanego bólu, nie zgłaszali się do lekarza i przez długi czas łagodzili go środkami przeciwbólowymi.

Eksperci zwrócają uwagę, że nowotwory głowy i szyi są chorobami bardzo stygmatyzującymi – ze względu na lokalizację, widoczne zniekształcenia i wygląd pacjentów po leczeniu. „Do dziś pamiętam młodego człowieka po amputacji nosa. Poproszono mnie, abym towarzyszyła mu, gdy pierwszy raz po operacji będzie mógł zobaczyć, jak to wygląda.  Wszystkim nam się nogi ugięły. On na początku trochę zasłabł. A potem był trudny etap adaptacji, gdy dostał informację od szefa, że nie może wrócić na swoje stanowisko, bo musi mieć odpowiednią prezencję – wspomina dr Kosowicz.

Dodaje, że zmian związanych z tymi nowotworami nie można ukryć, co sprawia, że pacjenci często zamykają się we własnym świecie. - Jeden z moich pacjentów nie wychodził z domu przez 5 lat, a kiedyś był bardzo aktywny. Powiedział mi, że dla niego to, że gdy wyszedł do sklepu wszyscy go oglądali, był gorszy niż sama choroba – mówiła dr Kosowicz.

Od 19 do 23 września trwa Europejski Tydzień Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi. W 46 placówkach w całej Polsce oferowane są w tym czasie bezpłatne badania laryngologiczne.

Więcej: