Rzepliński zdradził plany na przyszłość

Widzę olbrzymią wartość dodaną, że obchody 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego dzieją się poza Warszawą - mówił w poniedziałek prezes TK Andrzej Rzepliński podczas obchodów w Gdańsku. Wyjawił też swoje plany na przyszłość.

Rzepliński wskazał, że poniedziałkowe wydarzenie jest okazją do refleksji nad tym, "jakiej kontrybucji dokonał sąd konstytucyjny dla stabilizowania porządku prawnego, dla zapewnienia każdemu obywatelowi poczucia, że wszystkie instytucje państwa działają w oparciu o konstytucję oraz ustawy, które są zgodne z konstytucją". Zaznaczył, że TK stoi na straży konstytucji.

Prezes TK podziękował władzom Gdańska za możliwość zorganizowania w tym mieście obchodów 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego. - Dzisiaj, z perspektywy kilku miesięcy widzę olbrzymią wartość dodaną, że to się dzieje poza Warszawą - dodał.

Zaznaczył, że "Polska stoi na samorządzie". Wskazał, że samorząd jest olbrzymim sukcesem, zarówno prawnym, jak i organizacyjnym. - Oddanie władzy nad istotnymi sprawami i gospodarczymi, i społecznymi naszych obywateli w ręce samorządów było jednym z postulatów robotników i tu, w Gdańsku, mieście wolności i w Szczecinie. W Szczecinie, pamiętajmy, robotnicy domagali się jeszcze bardzo istotnej sprawy - niezależnych sądów - powiedział Rzepliński.

Pytany jak będzie wyglądał jego ostatni dzień w TK - 19 grudnia, Rzepliński odparł jedynie: "mam nadzieję, że będzie ładna pogoda, śnieg, dość chłodno - czyli tak jak powinno być w grudniu. A day after - naprawdę mam co robić. Potem będę tylko profesorem UW" - zakończył.

Opinia Komisji Weneckiej

Treść opinii Komisji Weneckiej jest oczywista: odnotowała i skomentowała z perspektywy standardów obowiązujących w demokracjach konstytucyjnych te postanowienia ustawy, które z tymi standardami są sprzeczne  - zauważył Rzepliński pytany o opinię Komisji Weneckiej na temat ustawy o TK. Jak podkreślił, również Trybunał w swoim orzeczeniu zakwestionował te rozwiązania.
Pytany o projekt ustawy o statusie sędziów Trybunału Rzepliński uznał, że trudno mu go komentować, bo nie wie, jaki jest ten projekt - nikt go bowiem do TK nie przesłał.

- Wiemy, że prace ulegają czasem przyśpieszeniu, przedstawiane są nagle wnioski posła, szybko są przegłosowywane. Komentowałbym zdarzenie przyszłe i niepewne" - dodał. Zarazem podkreślił, że do "przyrodzonych obowiązków prezesa sądu konstytucyjnego w każdej utrwalonej demokracji konstytucyjnej" należy komentowanie projektów ustaw - aż do ewentualnego wniesienia skargi na taką ustawę do Trybunału.

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: