Petru o Szydło: To sowieckie myślenie, przemówienie było infantylne

Ryszard Petru w mocnych słowach skrytykował premier Beatę Szydło, która broniła polskiego rządu podczas debaty w Parlamencie Europejskim. Gość Radia ZET określił sposób myślenia Szydło i Jarosława Kaczyńskiego jako „sowiecki”.

Prowadząca audycję Monika Olejnik dopytywała swojego gościa, dlaczego nie wyraża zadowolenia z najnowszego pomysłu PiS, który proponuje, by w Trybunale Konstytucyjnym rządzący mieli 7 przedstawicieli, a opozycja o jednego sędziego więcej.

- To jest myślenie typowo sowieckie. W naszym przekonaniu sędziowie powinni być apolityczni - przekonywał Petru.

Lider Nowoczesnej skrytykował też wystąpienie Beaty Szydło w PE.

- Było infantylne. To była retoryka na potrzeby krajowe, a w Unii poszedł przekaz, że Polacy nie odpowiadają na pytania. Premier nie odpowiedziała na przykład, co zrobi jeśli komisja wenecka wyda negatywną opinię na temat działań polskiego rządu - mówił czwartkowy Gość Radia ZET.

- Tak, ale Beata Szydło nie była antyeuropejska - zauważyła Monika Olejnik.

- Bronili jej jednak tylko politycy eurosceptyczni - nie dał się zbić z tropu Ryszard Petru.

Posłowie PO przejdą do Nowoczesnej?

Zdaniem Petru podczas debaty zawiodła nie tylko premier, ale także Platforma Obywatelska.

- W pierwszej chwili nie wiedziałem, co się dzieje. Przed debatą politycy PO mieli mocne wystąpienia, nawet myślałem, że przesadzają, ale potem nagle zniknęli - kręcił głową rozmówca Moniki Olejnik. - Mam wrażenie, że gdy pojawiają się trudne tematy, PO wychodzi z sali.

Ryszard Petru potwierdził przy okazji, że zgłaszają się do niego politycy Platformy, którzy chcą wstąpić do Nowoczesnej.

- Chętnych jest wielu, ale jesteśmy otwarci tylko na konkretne osoby, takie, które nie kojarzą się z poprzednim rządem. Przyjmowanie całych zastępów polityków PO byłoby błędem - wyjaśniał przewodniczący najpopularniejszej według sondaży partii opozycyjnej.

Ryszard Petru wychowanek GRU?

Prawicowe media w ostatnich dniach podają informację, jakoby 12-letni Ryszard Petru nasiąknął rosyjskim myśleniem. Wszystko przez to, że jego rodzice - naukowcy - pracowali w Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych w Dubnej w Związku Sowieckim. Petru mieszkał tam przez dwa lata.

- To jest akcja w stylu dziadek z Wehrmachtu. Uważam, że muszę bronić swoich rodziców. To wszystko to szukanie haków. Jak ich nie ma teraz, to grzebie się w przeszłości - prostował Petru.

Gość Radia ZET od poniedziałku do piątku o godzinie 8.02. Słuchaj i oglądaj na radiozet.pl.

Radio ZET/ŁS

Więcej: