30 tys. warszawiaków zapłaci podatek. Bo umorzono im długi

Blisko 30 tys. mieszkańców Warszawy będzie musiało zapłacić podatek od długów umorzonych im w tym roku przez władze miasta – dowiedziało się Radio ZET.

Chodzi o osoby, którym umorzono dług za niezapłacony czynsz lub mandat za brak biletu w komunikacji miejskiej. Konieczność opłacenia podatku to efekt zmiany interpretacji przepisów przez Ministerstwo Rozwoju i Finansów. Urzędnicy stwierdzili, że dłużnicy zaoszczędzili na wydatku, więc ich majątek wzrósł. Muszą zatem zapłacić podatek.

Decyzja oznacza, że stołeczny ratusz do lutego przyszłego roku będzie musiał wystawić PIT-8C wszystkim, którym umorzył długi.

Radio ZET dotarło do dokumentu Zmiana Interpretacji Indywidualnej, który otrzymało miasto. Można w nim przeczytać uzasadnienie tej decyzji.

„Dłużnik zaoszczędził na wydatku, który musiałby zostać przez niego poniesiony, gdyby nie został mu umorzony dług. W wyniku takiego świadczenia w majątku dłużnika nie pojawił się wprawdzie realny dochód, ale zaoszczędzenie wydatków musi być traktowane na równi z przyrostem majątku” – napisał z upoważnienia Ministra Rozwoju i Finansów Naczelnik Wydziału MF. Tym samym zmienił interpretację wystawioną w sierpniu 2015 roku przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie. Według niej „umorzenie należności cywilnoprawnych nie powoduje powstania przychodu z innych źródeł w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych”.

W ubiegłym roku stołeczny ratusz umorzył 31 tysiącom osób fizycznych długi o wartości ponad 12 mln zł. Największa część dotyczyła opłat wobec Zarządu Transportu Miejskiego za brak biletu w komunikacji miejskiej.

Decyzja ministerstwa to także zła informacja dla 3 tysięcy najbiedniejszych rodzin, które w 2015 roku zostały objęte kilkuletnim programem pomocy. Miasto umorzyło im połowę zadłużenia z tytułu niepłaconych czynszów, a resztę rozłożyło na raty. Te rodziny będą musiały zapłacić podatek od umorzonego w 2016 roku długu.

Radio ZET/MAG

Więcej: