Pogrzeb „Inki” i „Zagończyka”. Spoczną w Gdańsku

Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” zostaną w niedzielę po południu pochowani z najwyższymi honorami na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Pogrzeb odbędzie się w 70. rocznicę zamordowania sanitariuszki i żołnierza, którzy walczyli w podziemiu po zakończeniu drugiej wojny światowej, sprzeciwiając się przejęciu Polski przez komunistów. W 1946 roku ich ciała wrzucono do bezimiennych grobów. W niedzielę oboje zostali pośmiertnie awansowani. Zgromadzeni w bazylice decyzje prezydenta Andrzeja Dudy oraz ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza dotyczące awansów i odznaczenia przyjęli oklaskami.

O godz. 13.00 w Bazylice Mariackiej rozpoczęła się uroczysta msza żałobna. Przewodniczył jej abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański. Ulicami miasta przejdzie kondukt, który dotrze na Cmentarz Garnizonowy. Tam „Inka” i „Zagończyk” zostaną pochowani.

Danuta Siedzikówna „Inka” urodziła się 3 września 1928 r. Od 15 roku życia służyła w AK. Już po wojnie została złapana przez UB w Gdańsku. Po ciężkim śledztwie została skazana na śmierć.

Podporucznik Feliks Selmanowicz „Zagończyk” urodził się 6 czerwca 1904 r. w Wilnie. Walczył jeszcze w wojnie polsko-bolszewickiej. W czasie drugiej wojny światowej i po niej służył w AK na Wileńszczyźnie. Został złapany przez UB i zabity.

Wyrok na obojgu został wykonany 28 sierpnia 1946 roku. Dopiero w zeszłym roku udało się potwierdzić, że odnalezione na Cmentarzu Garnizonowym szczątki należą do „Inki” i „Zagończyka”.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: