Polacy na Wyspach żyją w strachu. Do Londynu polecieli nasi ministrowie

- Działanie PR-owskie, które chyba nie jest do końca uzgodnione z brytyjskimi partnerami - tak wyjazd polskiej delegacji do Londynu komentuje wiceszef Platformy Tomasz Siemoniak. Politycy PO i PSL sceptycznie wypowiadają się o wizycie polskich ministrów w Londynie.

W delegacji, która poleciała do Londynu są: szef MSZ-tu Witold Waszczykowski, szef MSWiA Mariusz Błaszczak i jego zastępca Jakub Skiba. Polecieli do Wielkiej Brytanii po kolejnym już ataku na Polaków w mieście Harlow.

Według rzecznika MSZ-tu Rafała Sobczaka - planowane jest spotkanie ministrów z szefem brytyjskiego MSW, ale na razie nie wiadomo, czy będzie spotkanie z szefem dyplomacji Borisem Johnsonem.

Razem z ministrami poleciał też Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk. W rozmowie z Radiem ZET potwierdza, że spotka się w poniedziałek z szefem policji brytyjskiej i przedstawi mu konkretne propozycje współpracy.

Nadinspektor Szymczyk powiedział nam, że chce, żeby Polacy na Wyspach czuli się bezpieczniej, a brytyjska policja wzmocniła ochronę naszych obywateli.

W niedzielę MSZ podawał, że do Wielkiej Brytanii - oprócz szefów MSZ-tu i MSWiA - ma polecieć także minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W poniedziałek poinformowano, że do Londynu pojedzie jednak dwóch, a nie trzech ministrów.

Radio ZET/AK

Więcej: