Polska lekarka ukarana za homofobię. Nazwała pacjentki "wariatkami"

Pierwsza w Polsce sprawa o homofobiczne potraktowanie pacjenta. Lekarka z Wybrzeża nazwała swoje homoseksualne pacjentki "wariatkami", a Rzecznik Praw Pacjenta przychylił się do ich skargi. 

Sylwia i Beata od sześciu lat żyją w homoseksualnym związku małżeńskim, zawartym legalnie w Szkocji. Pragną wychowywać dzieci, niestety polskie prawo zabrania im adopcji. Jedyną szansą na rodzicielstwo jest uzyskanie statusu rodzin zastępczej, a w tym celu należy przejść stosowne badania. 

Lekarka, do której trafiły kobiety, nie ukrywała swojej niechęci wobec faktu, że ma do czynienia z osobami homoseksualnymi. Wyraziła wątpliwość czy powinna wydać odpowiednie zaświadczenie, a później nazwała swoje pacjentki "wariatkami".

Skarga do Rzecznika Praw Pacjenta

Kobiety otrzymały w końcu zaświadczenia od innego specjalisty, a następnie złożyły skargę na lekarkę do kierownika placówki oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, RPP przychylił się do ich wniosku.

Rzeczniczka Krystyna Kozłowska napisała w oświadczeniu, że "potwierdza naruszenia praw pacjentki S.K. do godności i intymności (...). Nie budzi wątpliwości, że lekarz przez swoje osobiste komentarze kierowane pod adresem pani S.K., ocenianie jej wyborów życiowych i przedstawianie swojego poglądu dotyczącego adopcji dzieci przez pary homoseksualne naruszył jej prawo do godności i intymności (...). Lekarz nie ma prawa oceniać pacjenta, jego przekonań, sposobu życia czy orientacji seksualnej".

Sprawa w toku

Lekarka została w końcu ukarana, przez władze placówki, w której jest zatrudniona. Sylwia i Beata nadal nie uzyskały jednak statusu rodziny zastępczej, od której to decyzji się odwołały. 

Radio Zet/Pudelek/MP

Więcej: