W poniedziałek wielki protest nauczycieli

Prawdziwa reforma edukacji i wycofanie się z „prywatyzacji polskiego szkolnictwa” – takie żądania ma Związek Nauczycielstwa Polskiego, który w poniedziałek organizuje protesty we wszystkich miastach wojewódzkich oraz w Koszalinie. W manifestacjach udział wziąć ma ok. 25 tys. związkowców.

ZNP domaga się od minister edukacji Anny Zalewskiej wycofania się z projektowanych zmian w oświacie, zawartych w dwóch projektach ustaw.

ZNP chce też wycofania się z projektowanej „prywatyzacji polskiego szkolnictwa” - zapisu, że w gminie może istnieć tylko jedna szkoła samorządowa, co według związku oznacza, że pozostałe szkoły mogą być tylko szkołami prywatnymi.

CZYTAJ TEŻ: Harmonogram protestu nauczycieli 10 października

Podczas poniedziałkowego protestu nauczyciele przypomną też o zgłaszanym od roku postulacie - zwiększenia nakładów na edukację i nieprzerzucania kosztów zmian w edukacji na samorządy. Chodzi też o zwiększenie pensji nauczycieli co najmniej o 10 proc.; proponowane obecnie podwyżki - od 35 do 65 zł - nie są akceptowane.

Pikiety mają się odbyć w poniedziałek przed urzędami wojewódzkimi o godz. 14.00.

Reforma edukacji – czego chce PiS?

W połowie września do konsultacji trafiły dwa projekty ustaw: zupełnie nowej ustawy Prawo oświatowe oraz ustawy wprowadzającej Prawo oświatowe. Prawo oświatowe regulować ma kwestie związane z ustrojem szkolnym, czyli m.in. strukturą szkolnictwa. Ma też częściowo zastąpić obecnie obowiązującą ustawę o systemie oświaty. Resort edukacji zapowiadał w jej miejsce przygotowanie kolejnych ustaw, m.in. dotyczących finansowania oświaty (ma być gotowa ok. 2018 r.).

Zgodnie z propozycją rządu, od 2017 r. funkcjonować mają 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum; szkoły branżowe w miejsce zasadniczych szkół zawodowych; zlikwidowane zostaną gimnazja.

Szefowa MEN Anna Zalewska oceniła w piątek, że protest ZNP to akcja zaplanowana wspólnie z KOD, a prezes ZNP Sławomir Broniarz to polityk. Zapowiedziała, że zaproponuje premier Beacie Szydło powołanie w MEN zespołu do prowadzenia rozmów o zmianach w oświacie, m.in. o podwyżkach dla nauczycieli. W jego skład wejdą  ministerstwo, związki zawodowe i samorządy, jako organy prowadzące szkoły.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: