Porwali, bili i gwałcili 18-latka. Przerażająca zbrodnia w Trójmieście

Najpierw porwali chłopaka żyjącego z żebractwa, potem maltretowali go, bili, strzelali do niego z wiatrówki i gwałcili oralnie. Trójmiejska „Gazeta Wyborcza” ujawniła szczegóły straszliwego przestępstwa, którego na początku października dopuściła się grupa młodych ludzi.

23-letni Daniel, jego rówieśnik Marcin i o rok starszy Dawid rano w we wtorek pojechali samochodem do centrum handlowego na obrzeżach Gdańska. Planowali odszukać Marka, który z kolei miał im pomóc znaleźć Jacka. To on był ich celem – chłopak miał uderzyć dziewczynę Daniela.

Marek i Jacek żyją z żebrania. Pierwszego z chłopaków znaleźli bez problemu w centrum handlowym. Zabrali go ze sobą do samochodu – Marek nie protestował. Jadą do Sopotu, po drodze zabierając Patrycję, koleżankę Daniela. Nie mogą znaleźć Jacka, zaczynają bić Marka.

CZYTAJ TEŻ: Porwali 18-latka. Przez dobę gwałcili go, bili i torturowali [WIDEO]

Gdy dojechali na bulwar Monte Cassino, dla porwanego chłopaka zaczyna się prawdziwy koszmar. Najpierw grupa agresywnych młodych ludzi każe mu żebrać, by „zarobił” na paliwo i piwo. Biją go, ale chłopak nie prosi nikogo o pomoc. Kręcą się po Trójmieście.

Zabierają Marka do lasku w Sopocie. Tam przypalają go papierosami i na zmianę biją. Jak podaje „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”, pilnują, by każdy zadawał podobne obrażenia. Z bagażnika samochodu wyciągają wiatrówkę, z której strzelają do Marka. Celują w genitalia. Koszmar trwa całą noc. Nad ranem grupa postanawia zgwałcić oralnie 18-latka. W końcu czują zmęczenie i zasypiają w samochodzie, wrzucając Marka do bagażnika. W końcu wypuszczają chłopaka na wolność. Ten od razu zgłosił się na policję. Miał rozległe obrażenia całego ciała, w tym ślady po poparzeniach na twarzy.

Sprawcy zostali zatrzymani w ciągu dwóch dni. Od razu trafili na trzy miesiące do aresztu. Grozi im od 3 do 15 lat więzienia. Troje przyznało się do winy. Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, na koniec przesłuchania rozpłakali się.

Więcej: