Poród na przystanku. Na pomoc przyszła motornicza

Samochód z rodzącą kobietą w środku, zdenerwowany ojciec i szybka akcja w wykonaniu jednej z motorniczych. Tak wyglądał niezwykły poród, który miał miejsce w czwartek tuż przed godz. 6.00 przy jednym z przystanków autobusowych przy ul. Fortecznej w Poznaniu.

Historię opisało na swoim profilu na Facebooku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu. Pani Dorota, która jest motorniczą tramwaju i kierowcą autobusu, została wezwana do pomocy przez jedną z dyspozytorek. Kobieta zauważyła stojący na przystanku samochód i usłyszała dobiegające z niego krzyki.

Akcja porodowa była już bardzo zaawansowana, więc nie było czasu na czekanie na pogotowie. Dorota chwyciła parasol i oderwała z niego sznurek, za pomocą którego podwiązała pępowinę właśnie narodzonego chłopca.

CZYTAJ TEŻ: Poród w autobusie. „To był niezapomniany kurs”

Dziecko wyglądało na zdrowe. Motornicza, która jak się okazało z wykształcenia jest położną, zajęła się małym Fabianem i jego mamą do czasu przyjazdu pogotowia.

Radio ZET/MW

Więcej: