Wpadka znanego hipermarketu. Dają to dzieciom do szkoły

Rozpoczęcie roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Nic więc dziwnego, że supermarkety, dyskonty i małe sklepiki przygotowały specjalną ofertę adresowaną do uczniów i ich rodziców. Największe zaskoczenie może budzić gazetka „Na każde szkolne wyzwanie" przygotowana przez hipermarket Tesco. Co w niej znajdziemy?

Już w czwartek 1 września rozpocznie się kolejny rok szkolny. Kilka ostatnich dni wakacji z pewnością warto więc wykorzystać, aby kupić dzieciom wszystko to, czego mogą potrzebować do nauki.

Kalendarz dni wolnych od szkoły 

W gazetce hipermarketu Tesco znajdziemy mnóstwo przyborów szkolnych, kolorowych tornistrów i książek przeznaczonych dla najlepszych uczniów i tych, którzy chcą poprawić swoje wyniki sprzed roku. Ceny są naprawdę konkurencyjne, tym bardziej że sklep przygotował specjalny bonus – w gazetce znajdziemy kupon za 10 zł przy zakupie artykułów szkolnych za 50 zł. A wydać tyle jest naprawdę nietrudno, bo w ofercie dla dzieci znajdują się też m.in. tablety i smartphony, co niekoniecznie może spodobać się rodzicom i nauczycielom narzekającym na to, że coraz więcej dzieci korzysta z elektroniki podczas lekcji. Dobrze chociaż, że telewizora z gazetki nie można przynieść ze sobą do szkoły!

Ale to nie koniec kontrowersji! W gazetce przygotowanej przez hipermarket Tesco znajdują się bowiem też... słodycze i słone przekąski. Nie jesteśmy przekonani, czy ciastka Oreo, rogaliki 7Days i donaty ozdobione czekoladą i słodkimi dodatkami spełniają zalecenia Ministerstwa co do niewielkiej zawartości cukru w jedzeniu dla dzieci. Trudno nie przyczepić się także do składu serków topionych czy słonych paluszków. Ministerstwo nie byłoby zapewne zadowolone, przeglądając gazetkę Tesco. Co innego dzieci, prawda?

Radio ZET/SI