Prof. Jan Duda: musimy zatrzymać ten trend rugowania Chrystusa

Rodzice prezydenta Andrzeja Dudy w wywiadzie, jakiego udzielili "Naszemu Dziennikowi" w mocnych słowach mówią o narodzie, religii i polityce. - Musimy zatrzymać ten trend rugowania Chrystusa z przestrzeni publicznej. To jest nasz obowiązek jako narodu. Bez zasad zginiemy. (…) Lewackie i libertyńskie wstecznictwo niesie tylko rozkład, szczególnie moralny - mówi prof. Jan Duda.

Rodzice prezydenta Andrzeja Dudy 19 listopada wzięli udział w uroczystościach Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana. Jak przekonują na łamach "Naszego Dziennika",dobrze, że w obchodach wziął udział prezydent.

- Dla nas to była oczywistość, że taki Akt oddania się Chrystusowi Królowi powinien być w Polsce przyjęty (...) Obowiązkiem prezydenta jest dbać o dobro Narodu, a to dobro uzewnętrznia się także w wymiarze religijnym - podkreślił prof. Jan Duda.

Rodzice prezydenta wyjaśnili też, dlaczego zaangażowali się w odbudowę i powrót pomnika Chrystusa Króla w Poznaniu. - Spór wokół tej sprawy jest dla mnie niezrozumiały. Przecież to było wotum za zjednoczenie ziem polskich i Narodu po zaborach. Ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, co to znaczy być rozdzielonym przez 123 lata granicami obcych państw. To, że społeczeństwo się zjednoczyło, to jest cud. Pomnik został zdewastowany i sprofanowany na samym początku okupacji. Niemcy wiedzieli, że to jest najważniejszy przeciwnik - mówi prof. Duda.

- Chyba trzeba być ciemnym, za przeproszeniem, gdy ktoś tego nie rozumie. Bezczelność tych kręgów - wrogich jakimkolwiek symbolom religijnym - jest po prostu niewiarygodna - oburza się ojciec prezydenta.

Kolejnym z tematów była "Chrystofobia". - To jest otwarta wojna z naszą religią, prowadzona przez religię, którą można nazwać antyreligią. (...) Jeśli ktoś mi tłumaczy, że nie ma różnicy między kobietą, a mężczyzną poza różnicami kulturowymi, to jest ewidentnie wciskanie ciemnoty. Oczywiście cel jest jasny: depopulacja Europejczyków. Pan Lukas wymyślił, że wystarczy obrzydzić kobiecie mężczyznę, a mężczyźnie kobietę i jeszcze cały czas mówić, jakie to są problemy z dziećmi, że rodzina to przemoc, patologia. Bzdury, kompletne bzdury. To są ewidentne przemyślane sposoby niszczenia rodziny i depopulacji - tłumaczy prof. Jan Duda.

- Musimy zatrzymać ten trend rugowania Chrystusa z przestrzeni publicznej. To jest nasz obowiązek jako narodu. Bez zasad zginiemy. (…) Lewackie i libertyńskie wstecznictwo niesie tylko rozkład, szczególnie moralny. Musimy być czujni - ostrzega prof. Duda.

Radio ZET/Nasz Dziennik/MT

Więcej: