Nie będzie rekordowego odszkodowania. Marek Kubala chciał 48 mln

Sąd okręgowy w Świdnicy odmówił Markowi Kubale 48 mln złotych odszkodowania. Tyle chciał były wałbrzyski biznesmen, który był niesłusznie aresztowany. Zarzucano mu łapówkarstwo i udział w grupie przestępczej, ale został uniewinniony.

Kubala przez 11 lat walczył o dobre imię, a potem przez kolejne lata o odszkodowanie. Sąd nie przyznał mu jednak żądanych 48 milionów.

Główny argument sądu było taki, że nie ze wszystkich zarzutów Marek Kubala został oczyszczony. 

Sam Kubala zrzuca to na opieszałość sądów i prokuratury, która przez kilka lat po aresztowaniu nie była w stanie przedstawić pełnego aktu oskarżenia.

- To jest porażka wymiaru sprawiedliwości, zapłacą wszystko co do złotówki choć miałbym umrzeć - mówi Kubala i zapowiada, że złoży apelacje i dalej będzie walczył o rekordowe w Polsce odszkodowanie od skarbu państwa.

Były biznesmen prowadził salon samochodowy. Po aresztowaniu stracił firmę, a banki wypowiedziały mu kredyty. Nadal jest zadłużony, do spłaty ma blisko 10 mln.

Radio ZET/GW/AK

Więcej: