Sąd aresztował podejrzanego o atak na profesora UW

Sąd aresztował na trzy miesiące Piotra R. podejrzanego o wrześniowy atak na prof. UW Jerzego Kochanowskiego - poinformował rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek. Wnioskowała o to warszawska prokuratura rejonowa.

Mężczyznę zatrzymano w poniedziałek na terenie skupu złomu na warszawskiej Ochocie. Rozpoznał go policjant z ochockiej policji.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola przedstawiła Piotrowi R. zarzut na podstawie art. 157 par. 2 Kodeksu karnego, mówiącego o naruszeniu czynności narządu ciała trwającego nie dłużej niż 7 dni.

Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności albo do 2 lat więzienia. - Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna w sierpniu br. opuścił zakład karny, przebywał w nim za przestępstwo dotyczące fałszowania środków pieniężnych- dodał Mrozek.

Do ataku na profesora z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego doszło w pierwszych dniach września w tramwaju. Naukowiec rozmawiał po niemiecku z kolegą z Uniwersytetu w Jenie. Napastnik uderzył go w głowę, profesor sprawę sam zgłosił policji. Według mediów na atak nie zareagował motorniczy ani też praktycznie nikt z pasażerów.

Piotr R. chwilę po ataku wysiadł na najbliższym przystanku z tramwaju. Sprawą zajęli się policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. To oni zabezpieczali monitoring i przesłuchiwali świadków.

Tuż po incydencie ZTM Warszawa podawał, że Tramwaje Warszawskie zamierzają wprowadzić pełen monitoring w tych pojazdach, które go jeszcze nie posiadają (40 proc. taboru). Władze spółki wyraziły też ubolewanie z powodu reakcji motorniczego, który nie wykazał należytego zrozumienia wobec poszkodowanego.

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: