Sasin: 10 sędziów TK? To spotkanie towarzyskie

Jacek Sasin w Radiu ZET zapowiedział, że Kancelaria Premiera nie opublikuje orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego podjętego w składzie 10 sędziów. – W żadnym wypadku. Nie można publikować orzeczenia, które jest podjęte z tak rażącą wadą prawną – mówił poseł PiS w rozmowie z Moniką Olejnik.

Andrzej Rzepliński zdecydował, że o konstytucyjności nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zdecyduje pełny skład TK, czyli dziesięciu sędziów. – To będzie towarzyskie spotkanie sędziów Trybunału. W składzie, który uniemożliwia im podejmowanie wiążących rozstrzygnięć co do konstytucyjności aktów prawnych. Do wiążącej decyzji potrzeba 13 sędziów, więc 10 sędziów nie będzie miało możliwości orzekania – komentował to poseł Sasin w audycji „Gość Radia ZET”.

- To tak, jakby oczekiwać, że w dzienniku ustaw ukaże się ustawa, którą przyjął parlament bez kworum. Ona nie ma mocy prawnej. W przypadku TK to kworum to jest 13 sędziów – przekonywał poseł.

Sasin o słowach pierwszej prezes SN: „To wzywanie do anarchii!”

Monika Olejnik zwróciła uwagę, że prawnicy – m.in. pierwsza prezes Sądu Najwyższego i prof. Adam Strzębosz – mówią, że TK musi mieć możliwość orzeczenia o konstytucyjności nowego prawa, a manewry prezydenta i PiS uniemożliwiają zrobienie tego zgodnie z ustawą, o której orzekać będzie TK. Prawnicy przekonują, że ustawą i uchwałami sejmowymi nie można sparaliżować działania organu konstytucyjności.

- To nie tak. Każda ustawa cieszy się domniemaniem konstytucyjności. Jeżeli prezydent ją podpisze, to ona obowiązuje – mówił Sasin.

– A dlaczego inne zdanie ma pierwsza prezes Sądu Najwyższego? – zapytała Monika Olejnik.

– Jestem tym zdumiony. To jest zdanie idące w poprzek dotychczasowej praktyce i prawu. Ustawa cieszy się domniemaniem konstytucyjności i musi być stosowana. Każde inne zdanie to jest wzywanie do anarchii! To jest droga donikąd – odpowiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

"Rzepliński nie ma prawa odmawiać sędziom orzekania"

Rozwiązaniem, zdaniem Sasina, byłoby dopuszczenie do orzekania pięciu sędziów, których wybrała większość PiS, a którzy - w przeciwieństwie do trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji - złożyli przysięgę przed prezydentem. - Pan prezes Rzepliński nie ma prawa im odmawiać orzekania. Oni to prawo mają, więc oczekuję, że ci sędziowie zostaną dopuszczeni do orzekania. Wtedy mogłaby być realizowana ustawa, czyli orzekanie w składzie trzynastoosobowym -  argumentował poseł.

Dodał, że w żadnej ustawie nie był przewidziany skład dziesięcioosobowy (choć w piśmie prezesa Rzeplińskiego nie ma mowy o składzie dziesięcioosobowym, a o składzie pełnym - i wymienieni są wszyscy sędziowie, co do których nie ma żadnych wątpliwości; jest ich dziesięciu). - Pan prezes już się pogubił. Oczekuję, że zacznie stosować prawo, a nie zachowywać się jak lider opozycji - przekonywał jednak Sasin.

Radio ZET/ŁS

Więcej: