Dwa kontrowersyjne projekty o aborcji i in vitro. Jest decyzja Sejmu

Projekt komitetu "Stop aborcji" przewidujący bezwzględny zakaz aborcji został w piątek skierowany do dalszych prac w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Do prac w komisji Sejm skierował też projekt zaostrzający przepisy dotyczące in vitro.

Podczas czwartkowej debaty Nowoczesna zgłosiła wniosek o odrzucenie tego projektu. Wniosek ten poparło 154 posłów, 267 było przeciwko, 11 posłów wstrzymało się od głosu.
Posłowie zadecydowali także, że projektem zajmie się jedynie komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Projekt komitetu "Stop aborcji" przewiduje bezwzględny zakaz przerywania ciąży i odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki. Projekt jest nowelizacją ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawy Kodeks karny. Przewiduje zmianę tytułu ustawy na: o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie.

Podczas kolejnego głosowania, Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt komitetu "Ratujmy kobiety" liberalizujący przepisy aborcyjne.

- PiS, pomimo swoich licznych deklaracji, że każdy wniosek obywatelski będzie procedowany, zachowało się, jak zachowywała się PO, czyli: procedujemy tylko te projekty obywatelskie, które nam się podobają (...). Nie chcą nawet rozmawiać o prawach kobiet. Za to chcą rozmawiać o torturach, więzieniu kobiet za poronienie, za tworzenie nam piekła na ziemi. My się na to nie godzimy" - powiedziała Barbara Nowacka na konferencji prasowej w Sejmie.

-To, że dziś ten Sejm nie chce rozmawiać o prawach kobiet, o godności, dobrym życiu, edukacji seksualnej, antykoncepcji nie oznacza, że my się poddamy. Jesteś oburzeni, wkurzeni, mówimy: już dość deptania naszych praw, dość udawania, że nie może być innego głosu. Dość tworzenia ideologicznego prawa - podkreśliła.
Jej zdaniem prędzej czy później prawo aborcyjne zostanie zliberalizowane. - Będziemy działać w tej sprawie. Ten projekt będziemy składać jeszcze nie raz - zapewniła Nowacka.
Zapowiedziała, że 1 października przed Sejmem komitet "Ratujmy kobiety" zorganizuje protest.

Spór także o in vitro

Do prac w komisji Sejm skierował też projekt zaostrzający przepisy dotyczące in vitro. Większość posłów nie poparła wniosku PO o odrzucenie go w pierwszym czytaniu. Za odrzuceniem projektu głosowało 170 posłów, przeciw 252, wstrzymało się 14 posłów.

Zgodnie z projektem w procedurze in vitro będzie można tworzyć tylko jeden zarodek, który należy umieścić w ciele kobiety w ciągu 72 godzin. Autorzy projektu chcą, by do artykułu określającego, w jaki sposób powinno być prowadzone leczenie niepłodności, dodać m.in.: "ze szczególnym uwzględnieniem prawnej ochrony życia" oraz zapisać, że żadne z działań podejmowanych na podstawie ustawy nie może naruszać praw i dobra dziecka poczętego. Obecnie przepisy zezwalają na zapłodnienie sześciu żeńskich komórek rozrodczych (w określonych przypadkach można utworzyć więcej zarodków).

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: