Wójcik: 11 stycznia będziemy pracować, za to nam płacą Polacy

- Pan Prezydent ma czas do poniedziałku. To konstytucyjny termin, w którym może podpisać ustawę. W ciągu trzech tygodni był prowadzony szereg rozmów z ekspertami Narodowej Rady Rozwoju i samorządów - powiedziała Małgorzata Sadurska o oczekiwaniu na podpis Andrzeja Dudy pod ustawą o reformie oświaty. - Szkoda, że prezydent nie trzymał się tak sztywno terminów, kiedy podpisywał ustawy łamiące prawo - skontrował Borys Budka z PO.

Politycy na samym początku programu odnieśli się do minionych wydarzeń w Ełku i o pogłębiających się w polskim społeczeństwie podziałach i niechęci do obcych.

- Cały wizerunek Polski, jako kraju otwartego niweczą takie zdarzenia, a rząd temu pobłaża. To Jarosław Kaczyński mówił w Sejmie, że uchodźcy przynoszą choroby i pasożyty - stwierdził europoseł Krzysztof Hetman.

- W sprawie ataków na cudzoziemców nie bagatelizujemy tego, co się dzieje. Polska jest krajem bezpiecznym, dzięki ustawie antyterrorystycznej, którą tak bardzo opozycja krytykuje. Nic nadzwyczajnego w Polsce się nie dzieje - przekonywał wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Zobacz poprzednie wydania ''Śniadania w Radiu ZET''

W tygodniu z propozycją zażegnania sporu parlamentarnego wystąpił marszałek Senatu Stanisław Karczewski, który nie wykluczył złożenia poprawek opozycji do ustawy budżetowej podczas obrad Senatu. Według części posłów opozycji takie postawienie sprawy niczego nie zmienia.

- Jeżeli wychodzimy z założenia, że budżet został uchwalony nielegalnie, to trudno nam teraz poprzeć pomysł zgłaszania do niego poprawek - mówił Borys Budka.

- Nie mamy wątpliwości, że marszałek Kuchciński złamał prawo. Uważamy, że pomysł Stanisława Karczewskiego jest pewnym wyjściem z sytuacji tylko i wyłącznie dla dobra Polaków, którzy muszą mieć prawo wysłuchania publicznej debaty - argumentowała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Podobny głos wyraziła poseł Agnieszka Ścigaj z klubu Kukiz'15 - Polakom należy się publiczna debata na temat budżetu. Obywatele chcą wiedzieć, jak w Sejmie głosuje się za ich sprawami.

Jutro mija termin na złożenie podpisu przez prezydenta Andrzeja Dudę pod ustawą o reformie systemu edukacji. Platforma Obywatelska wzywa do zawetowania pomysłu likwidacji gimnazjów i przeprowadzenia referendum. Propozycje te niepoważnie traktuje obóz rządzący.

- Chce uspokoić Polaków. Nie wierzcie totalnej opozycji. W waszych ustach śmiesznie brzmią deklarację o przeprowadzeniu referendum. Pracy nie stracą żadni nauczyciele. Gimnazjum nie wyrównywało szans edukacyjnych wśród młodzieży, my to zmienimy - zadeklarował Michał Wójcik.

- Prawo i Sprawiedliwość tą ustawą pokazuje totalną arogancje władzy. Nie liczycie się z dziećmi, rodzicami, nauczycielami. Nie zawahamy się użyć wszystkich środków, by przekonać polskie społeczeństwo do referendum - podsumowała Katarzyna Lubnauer.

RadioZET.pl/DG

Więcej: