Sprawca śmiertelnego wypadku zgłosił się na policję, bo słuchał Radia ZET

Sprawca śmiertelnego wypadku w Siewierzu sam zgłosił się na policję. To 57-letni mieszkaniec Milówki. Od soboty szukali go policjanci z Będzina.  O tym, że jest poszukiwany dowiedział się z Radia ZET.

W sobotę w nocy potrącił 39-letniego mężczyznę. Wiadomo było tylko, że jechał samochodem Iveco. 
Okazuje się, że sprawca o tym, że jest poszukiwany dowiedział sie z Radia ZET,

- Mężczyzna przyznał, że słuchał wczoraj o 9 rano mojej relacji i postanowił zgłosić się na policję - opowiada nasz reporter, Tomasz Maszczyk.

Kierowca wyjaśnił, że wydawało mu się, że potrącił jakieś zwierzę. Zatrzymał samochód około sto metrów dalej. Było ciemno i nie widział, że w zaroślach w rowie leży człowiek. 

Po przyjeździe do firmy zgłosił to pracodawcy. Trwają teraz prokuratorskie czynności. Nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy kierowca IVECO. Mężczyzna nie został zatrzymany. Odpowiada z wolnej stopy. 

Sprawą zajmuje się prokuratura w Zawierciu. Wciąż nie ma informacji, czy ofiara wypadku była trzeźwa.

Radio ZET/TOM/ŁS