Strażacy jak esbecy? Grozi im obniżka emerytur, zapowiadają prostest pod Sejmem

2 grudnia w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie ustawy o obniżkach rent i emerytur dla pracowników służb mundurowych PRL. Jej założenia mają objąć również strażaków, którzy zapowiadają protest przez Sejmem. 

Tzw. "ustawa dezubekizacyjna" zakłada obniżenie bądź odebranie świadczeń rentowych i emerytalnych osobom zatrudnionym w służbach mundurowych Polski Ludowej. Pod tę kategorię podlegają także członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej. 

Duża część strażaków kształciła się przed 1990 rokiem w Akademii Spraw Wewnętrznych MSW. Ustawa redukująca świadczenia ma dotyczyć wszystkich jej wykładowców, pracowników, absolwentów, a nawet słuchaczy. 

List strażaków do posłów

Emerytowani generałowie straży pożarnej wystosowali do posłów list z prośbą o interwencję w tej sprawie. Zwracają uwagę, że wedle zbyt sztywnych kryteriów zostali zakwalifikowani do tej samej grupy, co byli milicjanci i oficerowie SB.

Nigdy ASW nie była odpowiedzialna, nie miała wpływu na szkolnictwo, dyscyplinę, kadry i aspekty ideowo-wychowawcze w straży pożarnej, a członkowie Korpusu Technicznego Pożarnictwa nigdy w historii nie pełnili służby na rzecz totalitarnego państwa, a więc w organach i instytucjach, które systemowo naruszały przyrodzone prawa człowieka i rządy prawa” - czytamy w komunikacie. 

"Strażacy byli i są przeciwieństwem tych, których ustawa dotyczy. To oni, narażając życie i zdrowie, ratują poszkodowanych, mając od lat najwyższy wskaźnik zaufania społecznego. Ratowali i ratują także tych, którzy dziś wprowadzają ustawę. Niesprawiedliwy, nieludzki i niespotykany w żadnym kraju na świecie jest ustawowy pomysł, by odebrać nabyte uprawnienia materialne strażakom i ich rodzinom (w tym sierotom po wypadkach w czasie akcji) tylko dlatego, że studiowali dwa lata prawo administracyjne na uczelni dziś uznanej za totalitarną" - piszą w liście. 

Kontrowersyjna ustawa

Ustawa proponowano przez rząd PiS od początku wzbudza kontrowersje. Szczególnie jeden z jej paragrafów, czyli tzw. "zasada jednego dnia". Polega ona na tym, że renta lub emerytura może zostać odebrana osobie, która przepracowała w PRL-owskiej bezpiece bądź podległych jej organach choć jeden dzień, nieważne w jakim charakterze. 

Federacja Emerytów Służb Mundurowych i policyjne związki zawodowe - które to organizacje również organizują manifestację przez Sejmem - są zbulwersowane skalą represji, jakie zamierza zastosować wobec nich resort spraw wewnętrznych i przeciwiają się takim działaniom legislacyjnym.

„Projekt MSWiA zawiera szereg regulacji sprzecznych z ustawą zasadniczą i narusza gwarantowane prawa obywatelskie, pracownicze oraz socjalne” – piszą związkowcy w liście do posłów. Przestrzegają przed stosowaniem odpowiedzialności zbiorowej i przypominają, że w 2011 r. Trybunał Konstytucyjny zapewnił, że wszyscy funkcjonariusze, którzy przeszli pozytywną weryfikację i pracowali dla niepodległej Polski, mają prawo do pełnych świadczeń z tytułu rent i emerytur mundurowych.

Radio ZET/Gazeta Wyborcza/MP

Więcej: