Dzisiaj blokada ważnych tras do Warszawy

Powracający w niedzielę do Warszawy kierowcy muszą przygotować się na duże utrudnienia. Po południu mieszkańcy kilku mazowieckich gmin rozpoczęli protest i blokując ruch na ważnych trasach.

Są utrudnienia w ruchu na trasie katowickiej w m. Oddział oraz na drodze krajowej nr 7 w m. Pamiątka. Utrudnienia występują także na drogach: nr 719 w Jaktorowie oraz nr 579 w Makówce.

Policja na bieżąco nadzoruje ruch na wszystkich odcinkach dróg objętych protestami i kieruje podróżnych na najbliższe objazdy.

Protesty w miejscowościach Oddział i Pamiątka zaczęły się o godz. 15, w Jaktorowie o godz. 15.30, zaś w Makówce o godz. 16. Ich uczestnicy przechodzą po przejściach dla pieszych. Wszystkie protesty mają potrwać do godz. 20.

W przypadku blokady w Pamiątce dla kierowców jadących w stronę Krakowa zalecane jest skręcenie w prawo w miejscowości Rembertów w ul. Główną i następnie przejazd przez Michrów i Kruszew do drogi krajowej nr 50. Z kolei jadący w stronę Warszawy powinni w Głuchowie zjechać z „7” w prawo do Lesznowoli, dalej wjechać na drogę nr 772 i przez Prażmów dojechać do miejscowości Łoś, gdzie należy wjechać na drogę nr 876 i kierować się do Tarczyna. Alternatywny objazd dla jadących do stolicy ma prowadzić ulicami w pobliżu blokady: Graniczną, Ogrodową i Pawłowicką.

Wyznaczone objazdy nie dotyczą jednak pojazdów ciężarowych.

Z kolei w przypadku blokady na trasie katowickiej kierowcy jadący z Warszawy w kierunku Katowic mogą jechać przez miejscowości: Huta Żabiowolska, Żabia Wola, Kaleń, Skuły, Piotrkowice, Chudolipie na drogę krajową nr 50 w kierunku Mszczonowa. Natomiast jadący w kierunku Warszawy będą kierowani do węzła Wiskitki na trasę A-2.

W przypadku pozostałych blokad objazdy będą prowadzone najbliższymi lokalnymi drogami.

To już kolejny w tym roku protest mieszkańców mazowieckich gmin, przez które ma przebiegać linia energetyczna najwyższych napięć z Kozienic do Ołtarzewa. Zdaniem protestujących inwestycja wpłynie negatywnie m.in. na jakość wody. Natomiast sadownicy z Grójca uważają, że linia 400 kV będzie miała zły wpływ na jakość ich upraw.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: