Złotego pociągu nie ma, ale i tak jest dobrze [WIDEO]

Poszukiwacze złotego pociągu, który ma być ukryty w nasypie kolejowym w Wałbrzychu, w piątek zakończyli prace. Na razie nie ma śladów obecności ukrytego przez Niemców pojazdu. Ale władze Wałbrzycha nie mogą narzekać.

Jak podliczył miejski magistrat, dzięki poszukiwaniom Wałbrzych został rozreklamowany na całym świecie. Gdyby władze chciały wykupić reklamy komercyjnie, by uzyskać takie efekty musiałyby wydać aż pół miliarda złotych. Dla porównania tegoroczny budżet miasta zakłada całkowite wydatki na poziomie 560 mln zł. Jak podaje portal Wałbrzych24.pl, miejscowe atrakcje, takie jak Zamek Książ, notują rekordową liczbę zwiedzających.

Choć prace przy poszukiwaniu pociągu zostały zakończone, odkrywcy nie składają broni. Zapowiadają, że jesienią rozpoczną kolejny etap prac. – Musimy zrobić odwierty. Nie damy rady przejść tej skały w inny sposób. A to są ogromne koszty, dlatego musimy zabezpieczyć to finansowo i dopiero wtedy ruszy kolejna tura –powiedział Piotr Koper, poszukiwacz pociągu, który miał zostać ukryty przez Niemców pod koniec drugiej wojny światowej.

Radio ZET/X-news/Walbrzych24.pl/MW

Więcej: