Wielki protest sadowników w Warszawie. Zablokowane ulice

Poważne utrudnienia w centrum Warszawy. Przed Kancelarią Premiera protestują sadownicy. Domagają się od rządu interwencji w skupie jabłek.

A konkretnie sadownicy chcą ustalenia ceny minimalnej skupu.

"

- W tej chwili za kilogram jabłek płacą nam 15 groszy, to poniżej kosztów produkcji - skarżą się zrozpaczeni sadownicy i podkreślają - walczymy o przetrwanie. "

Na niską cenę jabłek ma wpływ rosyjskie embargo, ale także wyjątkowy w tym roku urodzaj tych owoców.

Dlatego protestujący domagają się, aby sankcje wobec Moskwy nie miały wymiaru gospodarczego, czego - jak przekonują -padli ofiarą. Apelują też o ewentualne wprowadzenie przez rząd rekompensat i mechanizmów pomocowych.

Protestujący mają transparenty z hasłami: "Sadownictwo, nie embargo", "Rząd polski = niemoc, niekompetencja, chaos, bałagan", "Szacunek dla pracy sadownika".

Spod Belwederu protestujący ruszyli pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, by przekazać swoje postulaty. Potem udadzą się pod MSZ, Ministerstwo Rozwoju, MRPiPS, Ministerstwo Finansów, siedzibę przedstawicielstwa KE. Protest ma zakończyć się przed gmachem resortu rolnictwa.

Radio ZET/PAP/AK

Więcej: