Jest porozumienie ws. prac nad projektem leczniczej marihuany

Wszystkie kluby deklarują gotowość do dalszej pracy nad projektem autorstwa Kukiz'15 ws. leczniczej marihuany, który ma umożliwić pacjentom po uzyskaniu zezwolenia samodzielne uprawianie konopi i przygotowywanie przetworów na potrzeby terapii.

Na początku marca sejmowa komisja ustawodawcza uznała, że projekt - złożony przez klub Kukiz'15 w lutym - może być dalej procedowany, jednak od tamtej pory prace nad nim nie były kontynuowane.

Ponowną dyskusję na temat leczniczej marihuany wywołał b. rzecznik SLD Tomasz Kalita, który zmaga się ze złośliwym guzem mózgu. Polityk po przejściu operacji usunięcia nowotworu napisał na portalu społecznościowym, że być może pomóc mógłby olej z marihuany, który jednak w Polsce nie jest dopuszczony do obrotu. "Od kiedy wiem, że mam wielopostaciowego glejaka życie całkowicie się zmieniło. Doceniam je, jak nigdy wcześniej. Ponoć pomaga olej z marihuany. To straszne, że aby zrobić w mojej sytuacji wszystko, co możliwe, musiałbym łamać prawo. Oby mój post dał rządzącym do myślenia" - napisał Kalita.

Przedstawiciele wszystkich klubów w rozmowie z dziennikarzami opowiedzieli się za dalszymi pracami nad projektem.

- Jesteśmy gotowi rozważyć dopuszczenie marihuany do celów leczniczych. Natomiast jesteśmy stanowczo przeciwni hodowli marihuany na własny użytek - podkreślił poseł PiS Łukasz Schreiber. Zadeklarował, że klub Prawa i Sprawiedliwości opowiada się za dalszymi pracami nad projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zwrócił uwagę, że "zmiany muszą rzeczywiście pomagać chorym, a nie stać się furtką do hodowli czy konsumpcji marihuany".

Andrzej Halicki z PO również zadeklarował, że jego klub poprze rozwiązania umożliwiające stosowanie marihuany do celów medycznych. Według niego "trzeba pomagać osobom w dramatycznych sytuacjach, a nie oglądać się na demagogiczne argumenty". Jak podkreślił, rozwiązania muszą jednak powstać w ścisłej współpracy z lekarzami.

W jego ocenie proces legalizacji medycznej marihuany trwa już bardzo długo, bo wielu kojarzy się to z legalizacją narkotyków. - Tymczasem w medycynie mamy w użyciu dużo poważniejsze substancje o dużo silniejszym działaniu i dużo bardziej szkodliwe - powiedział Halicki. W przypadku leczniczej marihuany "jest za dużo pozytywnych przykładów i państw na świecie, które przeszły tę barierę i dzisiaj poszerzają możliwości, byśmy my pozostawali w tyle z możliwością pomocy osobom chorym" - podkreślił polityk PO.

Rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza przypomniał, że projekt ustawy dotyczący leczniczej marihuany został złożony na początku lutego w Sejmie m.in. przez posła Piotra Liroya-Marca (Kukiz'15). Zgodnie z projektem, pacjent (po uzyskaniu specjalnego zezwolenia) będzie mógł sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii.

Jak zauważył, projekt niestety utknął w Sejmie i obecnie nic się z nim nie dzieje. - Projekt powinien wejść jak najszybciej w życie, marihuana medyczna nie ma nic wspólnego z narkotykami, one leczy osoby bardzo chore, w tym dzieci. Każdy dzień zwłoki w przyjęciu tej ustawy, to jest potencjalne cierpienie i śmierć kolejnych osób - przekonywał Kulesza.

Za umożliwieniem chorym korzystania z medycznej marihuany jest Nowoczesna. Poseł Adam Szłapka zapowiedział, że jego klub jesienią przygotuje i przedstawi swoje rozwiązania w tej sprawie. Zaznaczył, że Nowoczesna chce dalszych prac nad projektem autorstwa Kukiz'15. - Ta sprawa, podobnie jak kwestia in vitro, powinna być już dawno rozwiązana. Nie może być tak, że żyjemy w państwie tak zideologizowanym, że nie można za pomocą leków opartych na marihuanie pomóc cierpiącym. To co dzieje się teraz, to absurd - powiedział Szłapka.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że jeżeli są "poważne dowody naukowe", które wskażą skuteczność i zmniejszenie cierpienia chorych, to - jak zaznaczył - "trzeba się nad taką ustawą pochylić". Podkreślił, że powinien ją  przygotować minister zdrowia. - Oczekujemy, że on poda konkretne dane i pokaże sposób wprowadzenia tych preparatów medycznych do obrotu - dodał Kosiniak-Kamysz.

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii autorstwa Kukiz'15 - poza możliwością samodzielnego uprawiania konopi i sporządzania przetworów na potrzeby terapii - zakłada, że lekarz miałby możliwość legalnego i kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy tym sposobem stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.

Zgodnie z propozycją, każda postać marihuany po odpowiednich badaniach klinicznych nadal będzie mogła być zarejestrowana jako lek, zgodnie z prawem farmaceutycznym. Jednocześnie projektodawcy chcą wprowadzić – w określonych przypadkach – możliwość zastosowania marihuany bez dopuszczenia do obrotu.

Projekt przewiduje też utworzenie narodowego systemu monitorowania niedopuszczonych do obrotu produktów konopi stosowanych w celach medycznych.

Warunkiem prowadzenia terapii z zastosowaniem niedopuszczonych do obrotu przetworów konopi byłoby zgłoszenie tego przez lekarza lub podmiot leczniczy do rejestru prowadzonego przez ministra zdrowia. Zgłoszenie o prowadzeniu terapii i aktualizacja danych w rejestrze byłyby płatne.
Radio ZET/PAP/MS

Więcej: