Wbił kobiecie strzykawkę w ramię. W jego domu była bomba [WIDEO]

W domu mężczyzny, który podszedł do przypadkowej kobiety i ukłuł ją strzykawką, policjanci znaleźli domowej roboty bombę. 29-latek został aresztowany na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło 20 września. 29-latek przed wyjściem z tramwaju podszedł do 25-letniej kobiety i ugodził ją igłą strzykawki w ramię. Następnie pośpiesznie wysiadł z tramwaju. Kobieta poinformowała o zdarzeniu policję.

Śledczy namierzyli i zatrzymali sprawcę zdarzenia w jego mieszkaniu. Podczas przeszukania funkcjonariusze odkryli w jednym z pomieszczeń bombę, zbudowaną z silnych petard hukowych, włożonych do puszek wraz ze śrubami i nakrętkami.

Na miejsce wezwany został zespół pirotechników zabezpieczyli ładunek. Urządzenie trafiło następnie do laboratorium, gdzie zostanie poddane badaniom i oględzinom przez biegłych z zakresu pirotechniki. Już ze wstępnych ustaleń wynika, że znaleziony ładunek był gotowy do detonacji, po której mógłby narazić osoby znajdujące się w polu rażenia na ciężkie obrażenia ciała, a nawet utratę życia.

Biegli ocenią jaką siłę rażenia miała bomba i jak bardzo była niebezpieczna. Przeprowadzą także doświadczenie, polegające na kontrolowanym zdetonowaniu urządzenia. Wczoraj zatrzymany doprowadzony został do Prokuratury Rejonowej w Chorzowie, która prowadzi śledztwo w sprawie wytwarzania i przerabiania urządzeń wybuchowych. Grozi mu za to kara do 8 lat więzienia. Na wniosek śledczych, decyzją sądu, mężczyzna został już tymczasowo aresztowany.

Radio ZET/Policja/MT

Więcej: