Małysz o psychofance: „od 4 lat dostajemy groźby"

Od kilku lat cała rodzina Adama Małysza była prześladowana przez nastolatkę z Warszawy. Kiedy nawet sąd nie był w stanie rozwiązać tej sprawy, Iza Małysz szczerze opowiedziała o dramacie, jaki spotkał jej rodzinę. Dlaczego zdecydowali się upublicznić dane stalkerki?

Małyszowie padli ofiarą stalkingu 

Rodzina Małyszów chciała załatwić sprawę polubownie, ale niestety nie przynosiło to efektów. Dlatego zdecydowali się zgłosić sprawę do sądu – ten zasądził wobec dziewczyny środek wychowawczy w postaci upomnienia. Jednak niewiele to pomogło: stalking trwał nadal.

– 4 lata nękania naszej rodziny, głównie Karoliny, w tym groźby karalne. 4 lata niepotrzebnego stresu, zamieszania, nieporozumień, które stwarzała w naszej rodzinie, wśród bliższych i dalszych znajomych. Zakładanie naszych fałszywych profili na portalach społecznościowych, wypisywanie jakoby "w naszym imieniu" do innych, wypisywanie do nas z fałszywych kont „znajomych", bombardowanie nas milionami wiadomości bezsensownej treści, kończących się zazwyczaj wulgaryzmami i straszeniem –  napisała jakiś czas temu Iza Małysz na Facebooku.

Małyszowie w „Dzień Dobry TVN" o stalikngu

– Postanowiliśmy z niemocy i bezsilności opowiedzieć o tym publicznie i przedstawić sytuację, która nas dotyka – powiedziała Izabela Małysz w rozmowie z „Dzień Dobry TVN".

– Wszystko zaczęło się cztery lata temu, małymi kroczkami. Wpierw była to zabawa, wysyłanie wiadomości do nas, do mnie i córki. Z czasem przyjęło to coraz poważniejszy charakter. Zaczęły się groźny, zakładanie kont w portalach społecznościowych, wypisywanie w naszym imieniu do naszych znajomych, rodziny. Zakończyło się zastraszaniem i groźbami karalnymi – opowiedziała Izabela Małysz.

Całą historię stalkingu Małyszów poznacie po obejrzeniu tego filmiku.

Radio ZET/SI