Nie żyje legenda brazylijskiego futbolu, kapitan mistrzów świata z 1970 roku

W wieku 72 lat w Rio de Janeiro zmarł Carlos Alberto, jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu. Brazylijczyk był kapitanem drużyny, która w 1970 roku zdobyła mistrzostwo świata. Powodem zgonu był atak serca.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Carlos Alberto rozegrał w barwach narodowych 53 spotkania, w których zdobył 8 goli. Najważniejsze trafienie w swojej karierze zanotował w finale mundialu w Meksyku w 1970 roku - mający wówczas 26 lat prawy obrońca "Canarinhos" mocnym strzałem wykończył akcję swojego zespołu i ustalił wynik meczu na 4:1. Pierwszą bramkę zdobył wówczas Pele.

Przez większą część kariery związany był z brazylijskimi klubami FLuminense i Santos. Następnie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie występował w New York Cosmos i California Surf.

Po odwieszeniu butów na kołek został trenerem. Prowadził m.in. Fluminense, Botafogo oraz reprezentację Azerbejdżanu. Jego ostatni mecz w roli selekcjonera ekipy znad Morza Kaspijskiego zakończył się skandalem - w meczu z... Polską w eliminacjach mistrzostw świata 2006 Alberto uderzył sędziego technicznego, a następnie sugerował, iż spotkanie było ustawione. Od tego czasu nie objął już żadnej posady.

W 1998 roku FIFA wybrała go do najlepszej jedenastki XX wieku. W obronie towarzyszyli mu Franz Beckenbauer, Bobby Moore i Nilton Santos.

Radio ZET/KS

Więcej: