Dramat Tysona Gaya. W strzelaninie zginęła 15-letnia córka sprintera

W strzelaninie na parkingu jednej z restauracji w Lexington (stan Kentucky) zginęła 15-letnia córka Tysona Gaya, byłego mistrza świata w biegach na 100 i 200 m. - Jestem w szoku. Nie rozumiem, co się stało. Dopiero była w domu na ferie - powiedział Amerykanin.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trinity Gay została trafiona pociskiem w szyję, gdy doszło do wymiany strzałów pomiędzy niezidentyfikowanymi osobami w dwóch samochodach. Ranną przewieziono do szpitala, gdzie niedługo później zmarła.

Do zdarzenia doszło ok. czwartej w nocy lokalnego czasu. Ojciec powiadomił o szczegółach telewizję Lex18.

- Nie przeżyła. Jestem wstrząśnięty. Była tutaj w ubiegłym tygodniu na ferie. To jakieś szaleństwo, nie mam pojęcia, co się stało - przyznał, cytowany przez dziennikarza stacji.

Sportowcowi kondolencje przesłała m.in. Amerykańska Federacja Lekkoatletyczna.

Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Dotychczas, jak relacjonuje BBC, udało się odnaleźć jeden z samochodów i dwie osoby, które prawdopodobnie uczestniczyły w strzelaninie.

34-letni Gay, mistrz świata z 2007 roku na 100 i 200 m oraz w sztafecie 4x100 m, jest drugim najszybszym człowiekiem na świecie na 100 m. Lepszy wynik od niego osiągnął tylko Jamajczyk Usain Bolt.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: