Nagła śmierć piłkarza ze "złotej generacji" Rumunii

W wieku zaledwie 44 lat zmarł Daniel Prodan, były reprezentant Rumunii w piłce nożnej. Powodem zgonu był atak serca.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Prodan należał do "złotej generacji" rumuńskiego futbolu. Był ważnym ogniwem reprezentacji, która w 1994 roku osiągnęła największy sukces w swojej historii - dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, w którym po serii rzutów karnych przegrała ze Szwecją. Tworzył duet stoperów z legendarnym Gheorghe Popescu.

Uczestniczył także w mistrzostwach Europy w 1996 roku. Na turnieju w Anglii Rumunom nie wiodło się jednak za dobrze - nie wygrali żadnego spotkania i zajęli ostatnie miejsce w grupie, za Francją, Hiszpanią i Bułgarią.

Daniel Prodan większą część kariery spędził w Steaule Bukareszt, z którą wielokrotnie sięgał po mistrzostwo kraju. Następnie bronił barw m.in. Atletico Madryt i Glasgow Rangers. Karierę zakończył w 2003 roku w wieku 31 lat w Nationalu Bukareszt.

Radio ZET/Sportowe Fakty/KS

Więcej: