Wisła Płock - Arka: Krok od bójki pomiędzy... kolegami z zespołu [WIDEO]

W piątkowym starciu beniaminków Wisła Płock, choć była zespołem zdecydowanie lepszym, tylko zremisowała bezbramkowo z Arką Gdynia. Po meczu, jeszcze na boisku, doszło do ostrego spięcia pomiędzy piłkarzami... gospodarzy, Dominikiem Furmanem i Patrykiem Stępińskim.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zawodników musieli rozdzielać koledzy z zespołu. Gdyby nie oni, mogłoby dojść do bójki. Skończyło się na drobnej szarpaninie i ostrej wymianie zdań.

Nie wiadomo, co było powodem spięcia i czy klub wyciągnie jakieś konsekwencje w stosunku do swoich piłkarzy. Furman już wcześniej miał duże pretensje do kolegów, którzy nie wychodzili na pozycję - dostało się m.in. wprowadzonemu z ławki Przemysławowi Recy. 

- Teraz przerwa na reprezentację, zobaczymy, jak to wszystko będzie funkcjonowało. Mamy czas na przemyślenia, również na analizę i myślę, że warto żebyśmy teraz konstruktywnie porozmawiali w klubie i z zawodnikami, na pewne tematy, bo trzeba to zrobić - przyznał po spotkaniu Kaczmarek.

Atmosfera w klubie z Mazowsza nie jest najlepsza. Podopieczni Marcina Kaczmarka nie wygrali żadnego z sześciu spotkań, w czterech z rzędu nie zdobyli ani jednego punktu, a tę fatalną passę przerwali dopiero w konfrontacji z mającą podobne problemy Arką Gdynia. Takie zachowania z pewnością nie sprzyjają wychodzeniu z kryzysu.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: