Dziewięciu kiboli Legii na wolności. Mają zakaz opuszczania Hiszpanii

W czwartek sąd w Madrycie wydał zgodę na wypuszczenie na wolność 9 polskich kibiców, którzy we wtorek zostali zatrzymani przez policję przed meczem piłkarskiej Ligi Mistrzów Real - Legia Warszawa. Do czasu zakończenia procesu nie mogą oni opuszczać Hiszpanii.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Sąd orzekł, że do chwili zapadnięcia werdyktu dziewięciu kibiców Legii może pozostać na wolności. Większość z nich to osoby, które brały udział we wtorkowych zamieszkach pod stadionem Realu Madryt.

Hiszpański wymiar sprawiedliwości poinformował, że dziewięciu kibicom wypuszczonym na wolność zarekwirowano już paszporty, na podstawie których mogliby próbować wrócić do kraju. Zwrot dokumentów nastąpi dopiero po zakończeniu procesu.

W madryckim więzieniu przebywa wciąż czterech innych fanów "Wojskowych". Hiszpańska telewizja TVE24 ujawniła, że jednym z aresztowanych jest znany lider radykalnego odłamu kibiców stołecznego klubu.

Wśród dziewięciu Polaków wypuszczonych w czwartek na wolność siedmiu to uczestnicy wieczornych starć z policją przed stadionem. Na dwóch pozostałych ciąży tymczasem zarzut kradzieży z użyciem siły.

We wtorek hiszpańska policja zatrzymała łącznie trzynastu kibiców Legii Warszawa. Większość z nich została aresztowana w związku z udziałem w zamieszkach pod stadionem Santiago Bernabeu, poprzedzających mecz piłkarskiej LM. Są oni oskarżeni o czynną napaść na funkcjonariuszy madryckiej policji.

Dwa dni po spotkaniu, zakończonym wygraną gospodarzy 5:1, hiszpańskie media wciąż przypominają o siłowej konfrontacji polskich fanów z oddziałami madryckiej policji szybkiego reagowania. W efekcie starć rannych zostało osiem osób, w tym trzech funkcjonariuszy. Policja aresztowała dziesięciu Polaków uczestniczących w zamieszkach.

Wcześniej, we wtorek przed południem, policja zatrzymała w Madrycie trzech innych kibiców z Polski. Postawiono im zarzuty zakłócania porządku, wandalizmu, próby kradzieży oraz ataku na dwie kelnerki w barze w stołecznej dzielnicy Latina.

Do zamieszek pod stadionem Realu doszło na około dwie godziny przed meczem. Przepychanki kibiców z policją przerodziły się w starcia na ulicy Rafael Salgado, sąsiadującej z Estadio Santiago Bernabeu.

Hiszpańskie media szacują, że policja skierowała do zapewnienia bezpieczeństwa podczas meczu Real - Legia ponad 2000 funkcjonariuszy, czyli o ponad 500 więcej niż na El Clasico z FC Barceloną.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: