Ekstraklasa: Cracovia znów bez zwycięstwa

Cracovia przegrała na własnym stadionie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:3 w meczu 17. kolejki Ekstraklasy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Krakowianie ostatnie zwycięstwo w lidze odnieśli 14 października (1:0 z Wisłą Płock). Potem ponieśli trzy porażki i dwa razy zremisowali. Nic dziwnego, że nieoficjalnie mówi się, że "czarne chmury" zgromadziły się nad głową trenera Cracovii Jacka Zielińskiego. Jednak fani tego zespołu chcą, aby kontynuował swoją pracę. W piątek skandowali "każdy to powie, Jacek ma zostać w Krakowie".

Przed rozpoczęciem spotkania pojawiła się informacja, że kontuzję kolana odniósł napastnik Bruk-Bet Vladislavs Gutkovskis. Jednak jego koledzy wiedzieli, jak umieszczać piłkę w siatce.

Krakowianie mieli inicjatywę cały czas, ale "Słonie" jeśli już atakowały, to groźnie. Pierwszy raz uczyniły to w 8. min. Grzegorz Sandomierski po zagraniu Patrika Misaka skapitulował, ale sędzia orzekł, że był spalony. Jednak dwie minuty później było 0:1. W tym przypadku Misak otrzymał świetne podanie z głębi pola, a mając przed sobą golkipera lekko, technicznie strzelił obok niego.

Kwadrans później Bruk-Bet prowadził 2:0. Dobrze dośrodkował z lewej strony Sitya Guilherme, a źle pilnowany Kornel Osyra zdobył gola.

Ataki „Pasów” przyniosły efekt dopiero w 68. min. Mateusz Szczepaniak dobił strzał innego rezerwowego, Sebastiana Stebleckiego.

Wynik 1:2 utrzymał się niezbyt długo. W 70. min. Damian Dąbrowski stracił piłkę na swojej połowie boiska. Przejął ją Vlastimir Jovanovic. W końcu trafiła ona do Misaka, który ponownie wpisał się na listę strzelców.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: