Ekstraklasa: Koniec serii Pogoni, zwycięstwo Wisły, "Jaga" liderem

Na siedmiu zakończyła się seria meczów bez porażki Pogoni Szczecin. "Portowcy" w 17. kolejce ulegli w Kielcach Koronie 1:4. Co najmniej do poniedziałku liderem tabeli będzie Jagiellonia Białystok, która wygrała w Chorzowie z Ruchem 2:1.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pogoń była niepokonana od 17 września. W tym czasie odniosła cztery zwycięstwa i trzykrotnie zremisowała, ale w sobotę była tłem dla dobrze dysponowanych pod koniec rundy kielczan.

Prowadzenie gospodarzom dał już w piątej minucie Serb Vanja Markovic. Tuż przed przerwą podwyższył Marokańczyk Nabil Aankour. Ta sama para zawodników w drugiej połowie również wpisała się na listę strzelców, a wynik ustalił w samej końcówce Mateusz Matras. To trzecia z rzędu wygrana Korony, a druga pod wodzą trenera Macieja Bartoszka.

- Dziękuję zawodnikom, że znowu wykonali kawał dobrej roboty. Od pierwszych minut dominowaliśmy na boisku. Staraliśmy się narzucić Pogoni swoją grę. Strzeliliśmy piękne bramki, ale w końcówce sami niepotrzebnie straciliśmy gola - powiedział na konferencji po meczu Bartoszek.

W zgoła innym nastroju był opiekun szczecińskiej drużyny. - Doznaliśmy bolesnej porażki. Tak jak w ostatnim meczu wszystko nam wychodziło (6:2 z Wisłą Kraków), to dzisiaj wszystko wychodziło Koronie - ocenił Kazimierz Moskal.

Na pierwsze miejsce po sobotnich meczach awansowała Jagiellonia. Wygraną w Chorzowie zapewnili im najlepsi strzelcy - Litwin Fiodor Cernych uzyskał szóstego gola w sezonie, a Estończyk Konstantin Vassiljev - ósmego i w klasyfikacji najskuteczniejszych ustępuje tylko Marcinowi Robakowi z Lecha Poznań, który ma w dorobku 10 trafień.

"Jaga" odniosła już szóste zwycięstwo na wyjeździe i potwierdziła, że na obcych boiskach spisuje się najlepiej w lidze - zdobyła już 20 pkt.

Obecnie ma 33 pkt, tyle samo co Lechia Gdańsk, która w poniedziałek podejmie zamykający tabelę Górnik Łęczna.

Ruch, dla którego honorowego gola tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego strzelił z rzutu karnego Piotr Ćwielong, doznał już 10. porażki w sezonie.

Dobrą passę kontynuuje Lech. W piątek poznaniacy wygrali w Lubinie z przeżywającym wyraźny kryzys (jeden punkt w czterech meczach) Zagłębiem 3:0. W pierwszych 32 minutach do bramki gospodarzy trafili fiński obrońca Paulus Arajuuri, szwajcarski pomocnik Darko Jevtic i napastnik polskiej młodzieżówki Dawid Kownacki. W 79. minucie "jedenastki" nie wykorzystał Krzysztof Janus - jego strzał obronił słowacki bramkarz Lecha Matus Putnocky.
"Kolejorz" mógł się cieszyć z czwartego kolejnego zwycięstwa, a te wyniki to: 2:0, 5:0, 3:0, 3:0. Skutkiem jest awans na czwartą lokatę w tabeli.

Dwa punkty piłkarze prowadzeni przez Chorwata Nenada Bjelicę tracą do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, która w piątek w derbach Małopolski wygrała na wyjeździe z Cracovią 3:1. Bohaterem spotkania był słowacki napastnik gości Patrik Misak. Od kiedy "Słonie" awansowały do ekstraklasy, nie przegrały z bardziej utytułowanym rywalem z Krakowa.
- Zagraliśmy tragicznie i sam się zastanawiam dlaczego, tak się stało. Niektóre rzeczy były trudne do zrozumienia. Mieliśmy czarny dzień, nic nam nie wychodziło - podsumował szkoleniowiec "Pasów" Jacek Zieliński.

Za ubiegłotygodniowe lanie w Szczecinie (2:6) przed własną publicznością zrehabilitowali się piłkarze Wisły Kraków. Choć pojedynek z Arką Gdynia rozpoczął się po myśli przyjezdnych, ze względu na gola Marcina Warcholaka już w piątej minucie. Później dominowali już podopieczni Radosława Sobolewskiego i Kazimierza Kmiecika. Do przerwy po dwóch trafieniach Rafała Boguskiego i celnej główce Chorwata Petara Brleka było 3:1. Po przerwie Boguski w drugim kolejnym meczu u siebie skompletował drugiego hat-tricka, a także asystował przy 135. ligowym golu Pawła Brożka, który jest nadal 10. w klasyfikacji najlepszych strzelców wszech czasów. Skończyło się 5:1.

W niedzielę o piąte z rzędu trzy punkty powalczą piłkarze Legii Warszawa, których czeka wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Natomiast w Płocku Wisła, która nie wygrała od siedmiu kolejek, zmierzy się z Piastem Gliwice. Zakończenie 17. serii w poniedziałek w Gdańsku. Do końca roku ligowców czekają jeszcze po trzy mecze.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: