El. MŚ 2018: Wpadki mistrzów i wicemistrzów Europy

Piłkarze Portugalii, którzy 10 lipca w Saint-Denis pod Paryżem zdobyli tytuł mistrzów Europy, rozpoczęli eliminacje do mundialu w Rosji od porażki ze Szwajcarią 0:2. Nie wygrali też wicemistrzowie Starego Kontynentu Francuzi, remisując z Białorusią 0:0.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W Bazylei spotkali się dobrzy znajomi biało-czerwonych. Ze Szwajcarami Polacy wygrali po rzutach karnych w 1/8 finału Euro 2016, a z Portugalczykami w podobny sposób przegrali w ćwierćfinale.

Mistrzowie Europy, którzy grali bez kontuzjowanego Cristiano Ronaldo, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Obie bramki, bardzo efektowne, padły jeszcze przed przerwą. Pierwszą zdobył napastnik Schalke 04 Breel-Donald Embolo, dobijając głową piłkę, odbitą przez bramkarza Rui Patricio po silnym strzale z rzutu wolnego Ricardo Rodrigueza. Drugą, po szybkiej kontrze - inny zawodnik z Bundesligi Admir Mehmedi (Bayer Leverkusen) technicznym uderzeniem pod poprzeczkę.

W końcówce Portugalczycy zdecydowanie przeważali, ale nie mieli szczęścia. Najbliżej celu był Nani, po którego główce piłka odbiła się od słupka. W doliczonym czasie gry czerwoną kartką został ukarany piłkarz gospodarzy Granit Xhaka.

Obie drużyny są faworytami grupy B, w której w innych wtorkowych meczach Andora przegrała z Łotwą 0:1, a Wyspy Owcze zremisowały z uczestnikiem Euro 2016 - Węgrami 0:0. W zespole węgierskim wystąpiło trzech zawodników z polskiej ekstraklasy: Richard Guzmics (Wisła Kraków), Tamas Kadar (Lech Poznań), a w końcowych 20 minutach Nemanja Nikolić (Legia Warszawa).

Nie udał się pierwszy występ w eliminacjach mistrzostw świata 2018 także Francuzom. Podopieczni Didiera Deschamps'a mieli w Borysowie więcej okazji do zdobycia bramki niż gospodarze, ale strzały Antoine'a Griezmanna i Paula Pogby bronił świetnie dysponowany białoruski bramkarz Andriej Gorbunow.

Małe pocieszenie dla "Trójkolorowych" to podział punktów w spotkaniu ich najgroźniejszych rywali w grupie A - Szwedów i Holendrów. Mecz w Solnie zakończył się remisem 1:1, który bardziej powinien cieszyć gospodarzy. Pierwszą bramkę zdobył wprawdzie dla Trzech Koron tuż przed przerwą Marcus Berg, wykorzystując niezdecydowanie obrońców gości, ale wyrównał w 67. minucie Wesley Sneijder, a w ostatnich sekundach Bas Dost zdobył drugiego gola, którego jednak sędzia nie uznał, dopatrując się faulu Holendra.

W trzecim spotkaniu grupy A Bułgaria pokonała w Sofii Luksemburg 4:3. Zwycięską bramkę zdobył w 92. minucie były zawodnik Lecha Poznań Aleksandar Tonew.

W grupie H nie było niespodzianek, a faworyci wygrywali wysoko. Grecy pokonali występującą na Estadio Algarve koło Faro w charakterze gospodarza reprezentację Gibraltaru 4:1, Bośniacy rozgromili w Zenicy Estonię 5:0, a Belgowie wygrali w Nikozji z Cyprem 3:0. Dwie bramki w tym ostatnim meczu zdobył Romelu Lukaku. "Czerwone Diabły" mogły wygrać wyżej, gdyby w 90. minucie Michy Batshuayi wykorzystał rzut karny.

Rywalizacja w grupach eliminacji MŚ zakończy się w październiku 2017 roku.

Piłkarze ze strefy europejskiej walczą o 13 miejsc. Bezpośredni awans zdobędą zwycięzcy dziewięciu grup, a osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc rozegra w listopadzie 2017 roku baraże w czterech parach. Ich triumfatorzy także wystąpią na mundialu w Rosji.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: