Symulował poważną kontuzję, by uciec przed policją [WIDEO]

Do komicznej sytuacji doszło podczas spotkania Ekwador - Chile w ramach eliminacji mistrzostw świata. W końcówce meczu Enner Valencia symulował kontuzję, by uniknąć aresztowania za niepłacenie alimentów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W 82. minucie napastnik Evertonu bez udziału rywala padł na murawę. Miał problemy z oddychaniem, więc sztab medyczny założył mu maskę tlenową, a następnie na meleksie przetransportował do karetki. Wszystko wyglądało bardzo poważnie, ale szybko okazało się, że była to... gra ze strony 26-latka. Piłkarz symulował, aby nie dać się aresztować miejscowej policji.

Valencia przez całe trwające zgrupowanie drużyny narodowej ucieka przed funkcjonariuszami. Ci próbowali go złapać już na lotnisku, potem przed treningiem, następnie po przyjeździe reprezentacji na stadion, aż w końcu po meczu. Wszystkie te podejścia były nieudane.

Żeby było śmieszniej, już podczas spotkania sędzia zajmująca się sprawą alimentów Valencii, uchyliła nakaz aresztowania i zaproponowała zawodnikowi oraz matce jego córki, by rozwiązali tę sprawę polubownie. 26-latek ma to 72 godziny, w przeciwnym razie znów będzie miał kłopoty. Kwota, jaką napastnik Evertonu musi uregulować, wynosi ok. 17 tysięcy funtów.

Ekwador pokonał mistrza Ameryki Południowej Chile 3:0.

Radio ZET/KS

Więcej: