Dostał krążkiem w twarz, miał 36 szwów. Wrócił na lód i został bohaterem

Napędzała mnie adrenalina – powiedział Matt Calvert, który został bohaterem swojej drużyny Columbus Blue Jackets. W drugiej tercji został trafiony krążkiem i założono mu na czole 36 szwów. Wrócił jednak do gry i w trzeciej odsłonie trafił na 3:2.

Blue Jackets wygrały spotkanie z New York Rangers 4:2.

– Kiedy coś takiego się przydarza, po prostu emocje przejmują kontrolę. Ostatnio w ataku nie grałem dobrze, więc tym bardziej cieszę się z tego gola. Moja żona pewnie nie będzie zadowolona z blizny, bo zapowiada się naprawdę duża – powiedział Calvert.

26-letni napastnik na listę strzelców wpisał się 52. minucie. W dodatku jego zespół grał wtedy w osłabieniu. Wynik na sekundę przed ostatnią syreną strzałem do pustej bramki ustalił Boone Jenner.

Radio ZET/PAP/MW