Ekstraklasa: Jagiellonia traci dystans do lidera z Gdańska

W drugim niedzielnym spotkaniu 13. kolejki LOTTO Ekstraklasy Jagiellonia Białystok przegrała na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 1:2. Jej strata do prowadzącej w tabeli Lechii wynosi już cztery punkty.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Emocje w Białymstoku zaczęły się tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Nie minęła bowiem jeszcze minuta gry, a goście mieli pierwszą bramkową sytuację. Martin Nespor zagrał wzdłuż pola karnego do Krzysztofa Janusa, ten uderzył na bramkę Jagiellonii, piłka po rykoszecie mijała bramkarza Martina Kelemena, ale zdołał ją wybić któryś z defensorów gospodarzy.

W odpowiedzi kilka minut później minimalnie przestrzelił Ivan Runje, a niedługo potem Fiodor Cernych przegrał pojedynek sam na sam z Martinem Polackiem.

Mecz był szybki, drużyny grały akcję za akcję. W 30. min Zagłębie miało najlepszą sytuację w pierwszej połowie, gdy Łukasz Janoszka wygrał w środku pola pojedynek z pomocnikami Jagi, zagrał w pole karne do Nespora, ale ten znowu przegrał pojedynek z Kelemenem.

Pięć minut później gospodarze objęli prowadzenie. Konstantin Vassiljev dośrodkował z rzutu rożnego, a Jacek Góralski zdobył gola strzałem głową. W 38. min Kelemen obronił kolejny niezły strzał Nespora.

Co czeskiemu napastnikowi Zagłębia nie udało się przed przerwą, udało się tuż po niej. W 49. min dobił bowiem piłkę do pustej bramki - po wrzutce z rzutu wolnego Janusa i zgraniu Jarosława Jacha - i doprowadził do wyrównania.

Białostoczanie mogli od razu odpowiedzieć golem. Po błędzie stoperów z Lubina Cernych biegł z piłką kilkadziesiąt metrów na bramkę Polacka, po czym strzelił mu prosto w ręce.

Niewykorzystane sytuacje mszczą się - jak mówi piłkarskie porzekadło: w 52. min goście objęli prowadzenie, a najładniejszą bramkę meczu zdobył Arkadiusz Woźniak, uderzając z powietrza nie do obrony.

Zagłębie nie broniło wyniku, starało się atakować Jagiellonię już na jej połowie i nadal stwarzało sytuacje pod bramką Kelemena. Jagiellonia po stracie dwóch bramek nie umiała wrócić do stylu gry z pierwszej połowy. Niewidoczny był jej lider Vassiljev, a przy braku jego podań - Przemysław Frankowski i Cernych. Choć w końcowych minutach gospodarzom udało się zepchnąć Zagłębie do obrony praktycznie we własnym polu karnym, nie zdołali nawet wyrównać i po dwóch remisach mecz przegrali. Zagłębie nadal pozostaje jedynym w ekstraklasie zespołem, który nie przegrał w tym sezonie na wyjeździe.

Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 1:2

Bramki: Jacek Góralski (35.) - Martin Nespor (49.), Arkadiusz Woźniak (52.)

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: