Serie A: Juventus lepszy od Sampdorii pod nieobecność Linetty'ego

Juventus podniósł się po porażce z Milanem i w 10. kolejce Serie A pokonał na własnym stadionie Sampdorię Genua 4:1. Karol Linetty całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Szkoleniowiec gości Marco Giampaolo zaskoczył ustawieniem. Można było nawet odnieść wrażenie, że... poddał ten mecz jeszcze przed pierwszym gwizdkiem i pogodził się ze stratą punktów. Na ławce wylądowali wszyscy kluczowi gracze - Luis Muriel, Fabio Quaglierella czy Lucas Torreira. Ofiarą roszad był także Linetty, który do tej pory opuścił tylko kilkadziesiąt minut.

W obu drużynach zabrakło podstawowych bramkarzy - Emiliano Viviano oraz Gianluigiego Buffona. W ekipie "Starej Damy" wydarzeniem dnia był powrót do wyjściowego składu po zerwaniu więzadeł krzyżowych "Księcia Turynu", Claudio Marchisio.

Mistrzowie Italii sprawę załatwili w 9 minut. Pierwszego gola w tym sezonie zdobył Mario Madżukić, a chwilę później na 2:0 podwyższył Giorgio Chiellini. Juventus miał olbrzymią przewagę, ale już niemal tradycyjnie oddał pole gry rywalom i naraził się na utratę gola.

Sampdoria dopięła swego po przerwie, gdy drogę do siatki znalazł Patrik Schick. Wystarczył jednak moment, by gospodarze ponownie uzyskali dwubramkową przewagę. W 65. minucie po kuriozalnym zachowaniu bramkarza i obrońców gości gola zdobył Miralem Pjanić. W końcówce wynik ustalił Chiellini.

We wtorek wpadkę z inną drużyną z Lingurii, Genoą, zanotował Milan, który tym samym stracił to, co zyskał pokonując Juventus. Klęskę "Rossonerich" wykorzystały Roma i Napoli, które ograły odpowiednio Sassuolo i Empoli. Drużyna Wojciecha Szczęsnego awansowała do 2. pozycję i traci dwa "oczka" do prowadzącej "Starej Damy".

W innych środowych meczach Inter ograł Trino 2:1, Lazio rozbiło Cagliari 4:1, Chiego zremisowało z Bologną 1:1, a Atalanta pokonała na wyjeździe Pescarę 0:1.

Juventus FC - Sampdoria Genua 4:1

Bramki: Mario Mandżukić (4.), Giorgio Chiellini (9., 87.), Miralem Pjanić (65.) - Patrik Schick (57.)

Radio ZET/KS

Więcej: