Kamil Grosicki o niedoszłym transferze: Nie mogłem na to pozwolić

Kamil Grosicki wreszcie odniósł się do nieudanego transferu do angielskiego Burnley. - Nie mogłem na to pozwolić - przyznał w rozmowie z Romanem Kołtoniem.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Było blisko, naprawdę. Burnley złożyło bardzo wysoką ofertę. Kluby już się dogadały. Niestety, na miejscu zaczęły się problemy. Nie tylko między mną a klubem angielskim, ale także między mną a Stade Rennes. I do transferu nie doszło. Nie chciałem po prostu doprowadzić do sytuacji, że na drugi dzień się obudzę i nie będę z tej decyzji zadowolony. Wiadomo, liga angielska - spełnienie marzeń. Ale jest też ta druga strona - warunki kontraktu, zaufanie... Niektóre osoby, nie będę wymieniał nazwisk, chciały mnie jakby przy tym wszystkim pominąć. A to jednak zbyt ważna sprawa - przyznał na antenie Polsatu Sport.

Przypomnijmy, że angielski klub na kilka godzin przed zamknięciem okna transferowego zaoferował Stade Rennes 8 milionów euro. Francuski klub właśnie tyle oczekiwał od Anglików. Grosicki wsiadł w samolot i poleciał podpisać kontrakt. Już na miejscu rozmowy zostały jednak zerwane.

Radio ZET/AN

Więcej: