"Masa": Kibole trzęsą kierownictwem Legii, Mioduski może czuć się zagrożony

Jeden z kibiców zatrzymanych w Madrycie za zamieszki przed meczem Legia - Real to były gangster mafii pruszkowskiej. Tak przynajmniej twierdzi Jarosław "Masa" Sokołowski. Jego zdaniem przestępcy trzęsą  kierownictwem klubu ze stolicy Polski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Tuż po awanturach pod Santiago Bernabeu media obiegło zdjęcie zakrwawionego kibica. Jak się okazuje był nim Tomasz Cz. "Czerwus". - W latach 90. służył nam za mięso armatnie. Kiedy było trzeba wymusić haracze, kogoś pobić czy urwać mu ucho, to wysyłało się  takich ludzi - mówi "Masa" w rozmowie z "Super Expressem".

- "Czerwus" i jego kumpel "Pałka", który kiedyś był jednym z "kapitanów" "Rympałka", trzęsą teraz Legią. Pół biedy, że kibolami, ale wygląda na to, że oni teraz trzęsą nawet ludźmi z kierownictwa klubu, zastraszając ich - dodał.

Mowa oczywiście o Dariuszu Mioduskim jednym z właścicieli Legii Warszawa, który w oficjalnym oświadczeniu przyznał, że obawia się o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. "Masa" dodał też, że bandyci zbratali się z prezesem Bogusławem Leśnodorskim. Wypomniał Legii, że wpuszczała "Czerwusa" na pokład swojego samolotu, mimo że ten przez wiele lat siedział w więzieniu (m.in. za rozboje i handel narkotykami). Mistrzowie Polski oczywiście zaprzeczyli tym informacjom.

Przypomnijmy, że "Czerwus" nie przejmował się za bardzo zatrzymaniem w Hiszpanii. - Siedziałem 17 lat w polskim więzieniu, posiedzę kilka dni tutaj - miał powiedzieć. M.in. dzięki jego wybrykom w Madrycie Legia może spodziewać się kolejnych kar od UEFA. Po wydarzeniach na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w meczu z Borussią Dortmund UEFA zamknęła już obiekt Legii na listopadowe spotkanie z Realem Madryt.

Radio ZET/Super Express/AN

Więcej: