Szukają kolarskich mistrzów. Testów w takiej skali jeszcze nie było

Polscy naukowcy szukają kolarskiego mistrza na miarę Rafała Majki. Młodzi sportowcy z całego kraju poddawani są morderczym testom wydolnościowym. Dzięki nim trenerzy chcą znaleźć zawodników o największym potencjale do bicia rekordów.

To część programu Identyfikacji Talentów Polskiego Związku Kolarskiego i Instytutu Sportu, którym objętych zostanie ponad 1,5 tys. zawodników.

– Chcemy w ten sposób wyłapać nieoszlifowane diamenty. W Polsce to pionierskie przedsięwzięcie, ale my uczymy się od najlepszych i idziemy śladem Brytyjczyków, którzy podobny program zaczęli realizować już 20 lat temu, a dziś są kolarską potęgą – mówi Radiu ZET dyrektor Polskiego Związku Kolarskiego  Andrzej Piątek.

Wcześniej program obejmował tylko kandydatów do kadr narodowych. W jego ramach Instytut Sportu przebadał w ciągu ostatnich trzech lat ok. 420 kolarzy w wieku 16-21 lat. Teraz został rozszerzony o młodszych sportowców. W dodatku naukowcy po raz pierwszy wyjechali z Warszawy w teren. Dotychczas to zawodnicy musieli przyjeżdżać na testy do stolicy.

Pracownicy IS do końca roku mają odwiedzić wszystkie szkółki kolarskie w kraju. W Polsce działa ich ponad 150.

Udział w badaniach wziął także reporter Radia ZET Mateusz Jarecki.  

– Zaczynają się od szczegółowego badania krwi, pomiarów składu ciała oraz EKG. A to dopiero początek, bo najważniejsze są testy wysiłkowe – opisuje proces.  – Kolarz zakłada na twarz specjalną maskę, która mierzy przepływ tlenu i zaczyna jazdę na rowerze. Co 3 minuty zwiększany jest jego opór, aż do momentu kiedy zawodnik nie może już dłużej pedałować. Co trzy minuty pobierana jest także krew z palca w celu zbadania stężenia kwasu mlekowego – relacjonuje.

Jak powiedział mi wicedyrektor Instytutu dr Piotr Żmijewski, w ten sposób odkryte zostały talenty m.in. Justyny Kowalczyk, Zbigniewa Bródki i Radosława Kawęckiego.

Program finansuje Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Radio ZET/MJ/MW

Więcej: