Krzysztof Ignaczak zakończył karierę. "Serce jeszcze nieraz zaboli"

Krzysztof Ignaczak kończy swoją przygodę z siatkówką. Wielokrotny reprezentant Polski potwierdził zakończenie kariery na łamach "Przeglądu Sportowego".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Sportowcem nie przestanę być nigdy, jestem nim z krwi i kości, umrę jako sportowiec. Ale już nie będzie to mój zawód. Nadszedł czas pożegnania z boiskiem i jest mi z tym ciężko - napisał w felietonie dla "PS".

Jego ostatnim meczem w karierze okazało się być pożegnanie Pawła Zagumnego. - Naszła mnie wtedy taka refleksja, że to już nie moje miejsce. Że muszę znaleźć coś innego, że będą nowe wyzwania - zaznaczył "Igła".

Teraz zamierza więcej czasu poświęcić rodzinie. Zdaje sobie jednak sprawę, że odejście z zawodowego sportu nie będzie dla niego łatwe.

- Serce na pewno jeszcze nieraz zaboli, gdy będę na meczu, gdy zobaczę szykujących się do wyjścia na boisko chłopaków. Jeszcze nieraz chęć gry mnie poderwie - podsumował.

Ignaczak występował na pozycji libero. Z reprezentacją Polski zdobył mistrzostwo Europy, mistrzostwo świata i Ligę Światową. Całą karierę klubową spędził w polskiej lidze. Największe sukcesy święcił z Asseco Resovią, w której grał w latach 2007-2016. Wcześniej przez 4 lata występował w ekipie Skry Bełchatów.

Łącznie ma na swoim koncie 6 mistrzostw Polski i 3 krajowe puchary. W 2015 roku grał z Resovią w finale Ligi Mistrzów.

Radio ZET/AN

Więcej: